Runda wiosenna Premier Ligi powoli zmierza ku końcowi. W tej części rozgrywek pozostały już tylko dwie kolejki. 14. odbędzie się w najbliższy weekend. Kibice w Rosji już ostrzą sobie zęby na hit tej serii spotkań. Na Centralnym w Kazaniu mistrz kraju, Rubin, podejmie moskiewskie Dynamo.
Za faworytów tego starcia raczej należy uznać wciąż aktualnych czempionów największego kraju świata. Kazańczycy w ostatnim czasie prezentują wyższą formę od swoich stołecznych przeciwników. Po wznowieniu gry, po przerwie spowodowanej mistrzostwami świata w Republice Południowej Afryki, zawodnicy Kurbana Bierdyjewa odnieśli dwa przekonujące zwycięstwa: 3:0 nad Kryljami oraz 1:0 nad wicemistrzowskim Spartakiem. „Biało-niebiescy” radzą sobie w tym względzie nieco gorzej. Zanotowali remis z nie najsilniejszym Sibirem oraz wygraną po naprawdę trudnym boju z Rostowem. Jednak moskwianie mają broń, która może okazać się kluczowa w starciu z Rubinem. Tą bronią jest opiekun Dynama, Miodrag Bożović. Po przejęciu drużyny przez szkoleniowca z Czarnogóry, ta nabrała stylu i prezentuje się zdecydowanie lepiej niż na początku. Zawodnicy ze stolicy mają znaczne problemy z grą defensywną, lecz w tym względzie z pomocą przyszedł im Zenit Sankt Petersburg. Zdobywcy Pucharu UEFA 2007/2008 całkiem niedawno pozyskali lidera poczynań ofensywnych kazańczyków, Aleksandra Bucharowa. Jednak sympatycy klubu z Centralnego liczą, że tego godnie zastąpi Obafemi Martins. W głównym mieście Tatarstanu zapowiada się więc bardzo ciekawe widowisko.
Na drużynę z największego miasta Rosji zdecydowanie liczy aktualny lider rozgrywek. Podopiecznym Luciano Spallettiego przyjdzie się zmierzyć na własnym boisko z Rostowem. Zdecydowanymi faworytami tej potyczki są piłkarze z północnej stolicy. Zespół Ołeha Protasowa jest nieobliczalny. W obecnym sezonie udowodnił, że jest w stanie wygrać i przegrać z każdym. Ma na koncie porażki z Rubinem, Dynamem czy Sibirem, ale też zwycięstwa nad Spartakiem czy CSKA. Wyniki te nakazują ostrożność w typowaniu ekipy, która w tym starciu zdobędzie komplet punktów. Wydaje się, że jednak na Zenicie większego wrażenia to nie robi. Trzecia drużyna ubiegłego sezonu jest bardzo dobrze przygotowana do rozgrywek, co zresztą udowadnia. Wystarczy przywołać fakty, że klub z Pietrowskiego w każdym z sześciu ostatnich meczów strzelał więcej goli od swoich przeciwników, a w trwającym sezonie pozostaje niepokonany. Każdy inny wynik, poza kompletem oczek, będzie dla ekipy Spallettiego będzie sporą niespodzianką.
Rywalizacji bezpośrednich konkurentów w walce o mistrzostwo Rosji bezczynnie nie będzie się przyglądać moskiewski CSKA. „Wojskowym” bardzo marzy się upokorzenie przez Rostów Zenitu na Pietrowskim. Sami jednak też muszą się postarać. Ich zadaniem w tym tygodniu jest pokonanie u siebie Spartaka Nalczik. Zawodnicy Leonida Słuckiego mają do temu wszelkie predyspozycje. Ich kadra pod względem osobowym prezentuje się znakomicie, a jej liderem obecnie jest wracający do dobrej formy Ałan Dzagojew. Do pełni dyspozycji trenera tym razem powinni też być inni uczestnicy mundialu w Afryce – Mark Gonzalez i Keisuke Honda. Podopieczni Jurija Krasnożana po bardzo dobrym początku znacznie spuścili z tonu. Wydają się nie mieć aż tylu argumentów, by powalczyć o dobry rezultat z CSKA. Jednak, jak mawiał Kazimierz Górski: „Dopóki piłka w grze…”.










