13. kolejka Raiffeisen Super League nie przyniosła zmian w górnej części tabeli. Wpadkę FC St. Gallen z ostatnim w lidze Servette FC wykorzystał dotychczasowy lider Grasshopper Club Zurych i wygrywając z BSC Young Boys, powiększył przewagę nad zespołem z Sankt Gallen do czterech punktów.
FC Luzern – FC Basel 1:0
Do sporej sensacji doszło w Lucernie. Na wypełnionym po brzegi stadionie Swissporarena podopieczni Ryszarda Komornickiego pokonali aktualnego mistrza z Bazylei 1:0. Co ciekawe, nowym szkoleniowcem drużyny FCB jest Murat Yakin, który przed dwoma miesiącami zwolniony został z posady trenera FC Luzern. Mimo iż przez większość meczu przeważali piłkarze FC Basel, to nastawieni wyłącznie na kontry gospodarze zdołali strzelić zwycięską bramkę. W 60. minucie po akcji prawym skrzydłem tak niefortunnie interweniował stoper Bazylei Arlind Ajeti, że skierował futbolówkę do własnej bramki. Trzy minuty wcześniej znakomitą szanse miał jeszcze Lezcano, ale jego strzał głową wylądował na poprzeczce.

Drużyna prowadzona prze Komornickiego miała kolejną sytuację na podwyższenie w 89. minucie, ale w sytuacji sam na sam znakomicie zachował się bramkarz FC Basel, posyłając strzał Andrista na rzut rożny. W doliczonym czasie gry rzut wolny z 16. metra egzekwował Frei. Niestety dla kibiców przyjezdnych, piłka poszybowała nad poprzeczką, a sędzia zakończył spotkanie. Nie udał się debiut Murata Yakina na stanowisku szkoleniowca FC Basel. Dla aktualnego wciąż mistrza Szwajcarii była to druga porażka w tym sezonie.
Grasshopper Zurych – Young Boys 3:2
W ostatnim niedzielnym spotkaniu RSL dotychczasowy lider Grasshopper podejmował drużynę Young Boys. Gospodarze do przerwy prowadzili już 3:0. Najpierw w 17. minucie Hajrović znakomicie wykonał rzut rożny, totalnie zaskakując bramkarza gości. Trzynaście minut później ponownie Hajrović zwodem na zamach położył obrońcę i huknął z linii pola karnego, podwyższając prowadzenie. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry dokładne płaskie podanie z lewego skrzydła wślizgiem wykończył Zuber.
W drugiej połowie bramki strzelali już tylko goście. W 49. minucie fantastycznym strzałem z woleja popisał się Martinez, dając jeszcze jakąś nadzieję swoim kibicom na korzystny wynik. Piłkarze Young Boys byli jeszcze tylko w stanie strzelić jedną bramkę. W 90. minucie w rzucie wolnym piłkę w siatce strzałem głową umieścił Bobadilla. Po tym golu zagotowało się w polu karnym gospodarzy i sędzia musiał studzić krewkich piłkarzy żółtymi kartkami. Grasshoppers nie pozwolił już gościom na strzelenie wyrównującej bramki. Gospodarze odnieśli dziewiąte z rzędu zwycięstwo i pewnie przewodzą tabeli ligi szwajcarskiej.










