Rozgrywki Remes Puchar Polski zmierzają ku końcowi, a turniej może okazać się krótką drogą na europejskie salony dla walczącego o utrzymanie w Ekstraklasie Ruchu Chorzów.
Puchar Polski od początku swojego istnienia (1925 r.) był znakomitą okazją dla drużyn z niższych klas rozgrywkowych do zmierzenia się z zespołami z samej czołówki kraju. Od lat 60. dodatkową motywacją do walki z pełnym zaangażowaniem w PP jest możliwość gry zwycięzcy turnieju w europejskich pucharach. Natomiast jeśli triumfator wywalczy miejsce w Lidze Mistrzów poprzez rozgrywki ligowe, to drugi finalista automatycznie otrzymuje awans do Ligi Europejskiej (dawniej Puchar UEFA).
Tegoroczny Puchar Polski po raz pierwszy w historii pozyskał sponsora tytularnego, którym została firma Remes, przez co, przynajmniej teoretycznie, rozgrywki jeszcze bardziej zyskały na atrakcyjności.

Wspomniana wcześniej szansa pokazania się przez słabsze zespoły na krajowej arenie została także wykorzystana w obecnym sezonie Remes Puchar Polski. W 1/16 finału mogliśmy oglądać takie zespoły jak: GKS Jastrzębie, Lechia II Gdańsk, Promień Opalenica, Kmita Zabierzów, Motor Lublin, Stal Sanok, Odra Opole, Nielba Wągrowiec czy Stal Stalowa Wola, o których nie usłyszymy w codziennym wydaniu informacji sportowych. Pięć z nich, mianowicie kluby z Opalenicy, Sanoka, Stalowej Woli, Opola i Zabierzowa, zdołało nawet awansować do dalszej fazy!
W 1/4 finału znalazła się jednak już tylko Stal Sanok. Do tej fazy turnieju dość niespodziewanie dotarło także I-ligowe Zagłębie Lubin. O ile zespół z zaplecza Ekstraklasy dwukrotnie poległ z Ruchem Chorzów, to piłkarze z Sanoka zaprezentowali się dużo lepiej. Z faworyzowaną Legią Warszawa zremisowali w pierwszym meczu na własnym stadionie, ale w stolicy musieli już uznać wyższość Legionistów i przegrali 3:1. Choć Stal pożegnała się z Pucharem Polski, to wynik w dwumeczu z walczącym o Mistrzostwo Polski warszawskim klubem nie był z pewnością dla IV-ligowców porażką.
Najlepszą czwórkę Remes Puchar Polski stanowiły już tylko drużyny z Ekstraklasy. Lech Poznań, Polonia Warszawa i Legia Warszawa reprezentowały górną część ligowej tabeli, a Ruch Chorzów jej dolny przedział. Pozycje w Ekstraklasie okazały się jednak nieprzydatnym wskaźnikiem, bowiem warszawska Legia uległa Ruchowi Chorzów 2:0 w dwumeczu! W drugiej parze 1/2 finału „Kolejorz” dopiero po rzutach karnych wyeliminował Polonię Warszawa (1:1 w obu meczach).











