Antonio Conte, wielki znawca futbolu oraz profesjonalista, człowiek postrzegany przez wielu jako wzór do naśladowania, charyzmatyczny, inteligentny, osiągający sukcesy. Niestety w ostatnich tygodniach niemalże nieskazitelna opinia, jaką do tej pory cieszył się genialny trener wśród sympatyków piłki we Włoszech, może ulec diametralnej zmianie.
Na ławkę trenerską drużyny narodowej popularny „Antek” trafił niemalże prosto z Turynu, gdzie przez trzy sezony z wielkimi sukcesami prowadził miejscowy Juventus. Można śmiało stwierdzić, że trwająca już ponad trzy lata dominacja „Starej Damy” w Serie A, to głównie jego zasługa. Największym problemem trapiącym Conte w biało-czarnych barwach była nic nieznacząca pozycja klubu w Europie. Przez kolejne dwa sezony nie zdołali oni bowiem wyjść nawet z grupy Ligi Mistrzów, co nie pozwalało ambitnemu szkoleniowcowi na pogodzenie się z ciągłym brakiem funduszy na znaczące transfery.
Kiedy w lipcu 2014 roku świat obiegła informacja o rezygnacji Antonio z roli opiekuna „Bianconerich”, wielu „tifosich” nie mogło uwierzyć, że twórca ostatnich sukcesów zespołu żegna się z nimi na ostatniej prostej poprzedzającej nadchodzący ligowy sezon. Przyczyną takiej decyzji miała być źle prowadzona polityka transferowa klubu w ostatnich latach. Andrea Agnelli (prezydent Juventusu) nie chciał podobno wyłożyć wielkich pieniędzy na Juana Cuadrado z ACF Fiorentiny oraz Alexisa Sancheza z FC Barcelony, którzy w mniemaniu Conte mieli w najbliższej przyszłości poprawić piłkarski wizerunek klubu na Starym Kontynencie. Zamiast dwójki wybitnych piłkarzy na Juventus Stadium trafili wciąż niedoświadczony Alvaro Morata z Realu Madryt oraz już nie pierwszej młodości Patrice Evra z Manchesteru United.
Wielce prawdopodobne, że dymisja Conte nie miałaby miejsca, gdyby nie wciąż słabnąca z tygodnia na tydzień pozycja ówczesnego selekcjonera Squadra Azzurra, Cesare Prandelliego. W opinii wielu obserwatorów, to właśnie wizja pracy z drużyną narodową, przed która stanął Conte, pozwalała mu na głośne wyrażanie swojego niezadowolenia.
“Antonio Conte to najlepszy wybór dla kadry narodowej: pełen energii i dobrych pomysłów – Paolo Maldini”
W sierpniu 2014 roku otrzymał posadę najważniejszego trenera we Włoszech. Jednak już po niespełna sześciu miesiącach od tego momentu, zaczyna znów kaprysić i zgodnie z zasadą „dasz palec, wezmą rękę”, próbuje wymusić zmianę terminu rozegrania finałowego meczu o Puchar Włoch, który wyznaczony jest na 21 maja przyszłego roku. Przysłowiowym palcem natomiast było przyspieszenie przyszłego sezonu piłkarskiego w Italii tak, aby zakończył się już piętnastego maja. O ile ta sztuka powiodła się selekcjonerowi, o tyle na zmianę daty decydującego meczu w Coppa Italia władze ligi nie chcą wyrazić zgody. W związku z tym opiekun kadry zagroził, że jeżeli jego warunki nie zostaną spełnione, poda się do dymisji. Choć jeszcze niedawno mogliśmy usłyszeć w jednym z wywiadów o tym, jak rozsądnym i wyrozumiałym jest człowiekiem: –











