Już w najbliższy weekend piłkarze w Rosji wybiegną na boisko po raz dziewiąty. Na tę kolejkę nie zaplanowano wielu elektryzujących meczów, przez co te prestiżowe szczególnie się wybijają. Zdecydowanie najlepiej zapowiada się niedzielna potyczka, w której CSKA Moskwa zmierzy się z Zenitem Sankt Petersburg.
Więcej szans na zwycięstwo przed konfrontacją na Łużnikach daje się podopiecznym brazylijskiego trenera Zico. Obie drużyny mają podobną siłę rażenia oraz gwiazdy potrafiące przechylić szale zwycięstwa na korzyść swojego zespołu. W teamie gospodarzy takimi piłkarzami bez wątpienia są Ałan Dzagojew, Vagner Love i Ouwo Moussa Maazou, a wśród gości Paweł Pogriebniak, Danny i Igor Denisow. W Premier Lidze odrobinę lepiej prezentują się Moskwianie, którzy w pięciu poprzednich meczach tylko raz schodzili z boiska pokonani. Ich jedynym pogromcą w ostatnim czasie okazał się FK Rostów. Co ciekawe, tydzień po skompromitowaniu „Wojskowych” podopieczni Olega Dołmatowa w ten sam sposób rozprawili się z zawodnikami Dicka Advocaata. Statystyka bezpośrednich konfrontacji zdecydowanie przemawia za moskwianami. Od ponad czterech lat petersburżanie pokonali swoich niedzielnych rywali zaledwie trzykrotnie. W poprzednim sezonie w meczu na Łużnikach rozgrywanym w czasie letniego kryzysu padł remis 0:0. W rewanżu Pietrowskim CSKA zdeklasował Zenit 3:1, a bohaterem „Wojskowych” został Ałan Dzaogjew. O wyniku, jaki padnie w niedzielę, nie zadecydują statystyki czy nazwiska, ale prezentowana forma i boisko.
W Premier Lidze 2008 bardzo prestiżowe okazywały się konfrontacje między dwiema rewelacjami tych rozgrywek – Amkarem Perm i Rubinem Kazań. Oba teamy spisywały się nadspodziewanie dobrze i pewnie kroczyły do największych sukcesów w historii obu klubów, odpowiednio do czwartego miejsca w lidze i od mistrzostwa Rosji. Ich mecze pełne były twardej rywalizacji. W sobotniej potyczce zamiast tego praktycznie wszyscy spodziewają się wygranej liderujących czempionów. Po odejściu z Permu między innymi bardzo pożytecznego Tomislava Dujmovicia oraz trenera Miodraga Bożovicia, Amkar nie jest już tą samą drużyną. Po zespole, który obecnie prowadzi Dimitar Dimitrow, widać, że powrócił do roli outsidera i, zamiast bronić miejsca w europejskich pucharach, walczyć będzie o utrzymanie się wśród elity. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja Rubinu. Zespół Kurbana Bierdyjewa miewa wahania formy, ale radzi sobie znakomicie. Niedawno awansował do finału Pucharu Rosji, a w lidze znajduje się na pierwszym miejscu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na wygraną urzędujących czempionów. Aczkolwiek piękno sportu polega na tym, że jest on nieprzewidywalny.
W pozostałych meczach zmierzą się: Lokomotiw z Terekiem, Chimki z FK Moskwa, Rostów ze Spartkiem Nalczik, Saturn z Dynamem, Tom ze Spartakiem Moskwa, a Krylja Sowietow z Kubaniem.










