Liga rosyjska przeżywa w ostatnich latach nadzwyczaj szybką ewolucję. Transfery Danny’ego, Roberto Carlosa czy Samuela Eto’o pokazały, że pod względem finansowym Premier Liga może się równać z najlepszymi. Jednak to, co się stało na początku września, jest atakiem na pozycje najsilniejszych lig świata.
Po przejściu Hulka do Zenitu Sankt Petersburg wszystkie dotychczasowe transfery do ligi rosyjskiej zostały zepchnięte na dalszy plan. Tym razem nie zadecydowała o tym kwota transferu czy bajeczne warunki finansowe, ale jakość. O Brazylijczyka biło się niemal pół Europy, a Chelsea co chwila była odsyłana z kwitkiem, mimo coraz wyższych ofert. Nie jest tajemnicą, że piłkarza chciał mieć u siebie Real Madryt, że interesowało się nim PSG, że marzyły o nim kluby włoskie i niemiecki, jednak wszyscy musieli obejść się smakiem. Na przekór wszystkim znakom na niebie i ziemi jeden z najbardziej pożądanych zawodników na świecie trafił do Rosji. Tak więc Rosja vs reszta świata 1:0.

Zanim jeszcze świat się otrząsnął z wieści o transferze Hulka, jak grom z jasnego nieba na kibiców spadła kolejna informacja. Otóż kolejnym po Brazylijczyku nowym piłkarzem Zenitu stał się Axel Witsel. Tak, ten sam Witsel, który niegdyś złamał nogę Marcinowi Wasilewskiemu, ten sam, którym poważnie interesował się Manchester United, ten sam, który uchodzi za jednego z najbardziej obiecujących środkowych pomocników w Europie. Belg po udanych występach w Benfice Lizbona mógł wybierać spośród najróżniejszych ofert z cieplejszych krajów, ale wybrał propozycję chyba najzimniejszego z nich. Po raz kolejny na przekór wszystkiemu młoda gwiazda trafiła do ligi rosyjskiej. Rosja vs reszta świata 2:0.
W cieniu tych wielkich, tłustych transakcji dokonała się jeszcze jedna, o której mało kto pamięta. Niesłusznie. W końcu chodzi o byłego gracza Chelsea Londyn, Arsenalu Londyn czy Realu Madryt. Lassana Diarra to nie byle kto. Po raz kolejny mimo licznych ofert z silnych europejskich lig piłkarz wybrał Rosję, a dokładnie Anży Machaczkała. Co prawda siła pieniądza, którego w Machaczkale jest więcej niż lodu na Grenlandii, jest bardzo duża, ale podobno pieniądze to nie wszystko. Coś jednak francuskiego pomocnika przekonało. Rosja vs reszta świata 3:0.
Powyższe transfery są dowodem na to, że Rosja chce uchodzić za jedną z najsilniejszych lig świata, a w tym kraju leży tyle pieniędzy, że jeśli władze czegoś chcą, to będą to miały. Kwestią czasu jest sukces rosyjskich klubów w europejskich pucharach, kwestią czasu są kolejne głośne transfery i tym samym większe zainteresowanie ligą rosyjską na świecie. Nie sądzimy, by problemy Cristiano Ronaldo wiązały się z chęcią przeprowadzki do ligi rosyjskiej, ale transfer Hulka świadczy o tym, że światowa czołówka chce grać w Premier Lidze. Warto więc uważnie śledzić te rozgrywki, bo mogą one pozytywnie zaskoczyć nawet najbardziej wybrednego kibica.











