Prawdopodobnie od czasów gry w Barcelonie Ronaldinho nie usłyszał tylu pochlebnych słów, co po meczu ze Sieną w ostatniej kolejce ligowej, w którym strzelił aż trzy bramki.
Milan dzięki Brazylijczykowi rozprawił się z outsiderem, wygrywając aż 4:0. Po meczu Ronaldinho nie omieszkał stwierdzić, że obecna dyspozycja jest wynikiem jego niesamowitej współpracy z zespołem i z kibicami, która opiera się na wsparciu i dawaniu sobie nawzajem dużego kredytu zaufania:
– Czuję się wspaniale. W podobnym nastroju wyszedłem w sobotę na boisko i dzięki temu wszystko poszło po mojej myśli – cieszył się w rozmowie z włoskimi mediami ofensywny pomocnik.
Już za tydzień Milan czeka pojedynek derbowy z Interem. Zwycięstwo podopiecznych Leonardo mogłoby zbliżyć ich na trzy punkty do liderującego Interu:
– Nie wiem, czy wygramy scudetto. Musimy radzić sobie dobrze we wszystkich rozgrywkach i jednocześnie z każdego meczu czerpać radość. Nie możemy popaść w rutynę – twierdzi Ronaldinho.










