AS Roma pokonała w ostatnim niedzielnym meczu Serie A Genoę 4:2. Bohaterem spotkania został Pablo Osvaldo, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Po wywalczeniu kompletu punktów z Genoą Roma awansowała na piąte miejsce w tabeli ligi włoskiej.
Na zakończenie ósmej serii spotkań w lidze włoskiej Genoa na Luigi Ferraris podejmowała Romę. Stołeczna ekipa podchodziła do rywalizacji z „Grifone” z Daniele De Rossim i Pablo Osvaldo w składzie. Natomiast w wyjściowym zestawieniu gospodarzy zabrakło przechodzącego ostatnio grypę Ciro Immobile. W związku z tym atak zespołu dowodzonego przez Luigiego De Caniego tworzyli Borriello oraz podwieszony Jorquera.
Przed meczem wielu fachowców od calcio przewidywało, że pojedynek pomiędzy obiema drużynami zakończy się podziałem punktów z dużą liczbą goli. I pierwsza połowa na pewno tej tezy nie obaliła. Już po pierwszym kwadransie podopieczni Zdenka Zemana tracili dwie bramki. Najpierw w 7. minucie po podaniu Borriello na listę strzelców wpisał się Kucka. Z kolei kilka chwil później prowadzenie gospodarzy podwyższył Janković, który tym razem wykorzystał dobre zagranie od Antonellego.
Jeśli ktoś w Ligurii miał przemyślenia, że Genoa spokojnie zgarnie komplet punktów w spotkaniu z zespołem ze stolicy Włoch, to się bardzo mylił. O ile pierwsze minuty meczu były dobre w wykonaniu Genoi, o tyle w kolejnych fragmentach gry inicjatywę zaczynali przejmować goście. Potwierdzeniem tego był gol kontaktowy zdobyty przez rzymskich piłkarzy w 27. minucie spotkania. Bramka strzelona przez niezawodnego Francesco Tottiego wlała nadzieję w serca kibiców Romy i jednocześnie zwiastowała niezwykłe emocje w kolejnych minutach meczu. Zwieńczeniem tego świetnego widowiska w pierwszych 45 minutach było trafienie Pablo Osvaldo. Reprezentant Włoch strzelił tym samym swojego czwartego gola w sezonie. Niesamowita tendencja w ostatnich dniach na gonienie wyniku odcisnęła zatem swoje piętno także na Półwyspie Apenińskim.
W drugiej połowie nastąpił ciąg dalszy pościgu Romy. W 55. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Florenziego po raz drugi w tym meczu do bramki swoich rywali trafił Pablo Osvaldo. Reprezentant Italii świetnie uwolnił się spod opieki obrońców i precyzyjnym uderzeniem głową nie dał żadnych szans na udaną interwencję bramkarzowi Genoi.
Dziesięć minut przed końcem ładnym uderzeniem z powietrza popisał się Totti. Jednak strzał napastnika Romy nieznacznie minął światło bramki. Co nie udało się kapitanowi rzymian, udało się trzy minuty później Erikowi Lameli, który plasowanym strzałem w lewy róg bramki ustalił rezultat spotkania na 4:2 dla Romy.
Rzymianie, wygrywając mecz z Genoą, awansowali na piąte miejsce w tabeli Serie A, wyprzedzając były klub Artura Boruca – Fiorentinę. Drugie z rzędu zwycięstwo mogło uspokoić na trochę wymagających spektakularnych sukcesów sympatyków „Giallorossich”. Tym bardziej że dobra forma stołecznej drużyny jest przygotowywana na mecz rundy, którym z całą pewnością będzie konfrontacja z Lazio, do której dojdzie w ramach 12. kolejki ligi włoskiej.










