Na zakończenie 15. kolejki Serie A prawdziwy hit. Roma podejmowała Juventus. Padł remis, a bramki strzelali De Rossi dla Romy oraz Chiellini dla „Juve”.
Dzisiejsze spotkanie to istny deser po udanej kolejce we Włoszech. Zdziesiątkowana nieobecnościami formacja defensywna gospodarzy kontra rozpędzony i niepokonany w tym sezonie Juventus. Spotkanie, w którym emocji nie brakowało, przyciągnęło wielu kibiców na Stadio Olimpico w Rzymie.

Pierwsze minuty meczu to jak zwykle badanie przeciwnika. Jednak podopieczni Luisa Enrique bardzo szybko zaskoczyli „Starą Damę”. Już w 5. minucie dość przypadkową bramkę zdobył Daniele de Rossi, który, próbując centrować, umieścił piłkę w bramce zaskoczonego Buffona. Szybko chciał odpowiedzieć Estigarribia, ale jego dobry strzał jeszcze lepiej sparował Stekelenburg. Następnie w swoim stylu szarżował Pepe, ale zachował się zbyt egoistycznie i jego akcja nie przyniosła żadnego pożytku.
Kolejne minuty to uporczywe dążenie Juventusu do odrobienia straty, ale również i rozsądna gra zdekompletowanej obrony „Giallorossich”. Po nieco ponad pół godzinie gry swoich sił próbował Arturo Vidal, ale jego soczysty strzał poszybował nad bramką Stekelenburga. Zdecydowanie było widać, że „Juve” kontrolowało przebieg gry na boisku. Podopieczni Antonio Conte stwarzali sobie coraz to więcej okazji do zdobycia bramki, lecz szwankowała skuteczność. Próbował Matri, próbował Pepe, próbował Pirlo – wszystko na nic.
Pierwsza część gry dostarczyła nam dużo emocji, ale tylko jedną bramkę. W dodatku przypadkową. Dominowało „Juve”, ale to Roma strzeliła gola. Zapowiadało to niemałe wrażenia podczas dalszej części meczu.

Druga część gry zaczęła się spokojnie. Wydawałoby się, że „Bianconeri” ruszą na miejscowych w celu wydarcia co swoje, ale tak się nie stało. Obraz gry zmieniał się wraz z upływem czasu, kiedy to coraz bardziej udane akcje zaczął przeprowadzać Juventus. Udane, ale tylko do pola karnego Romy… Dalej już piłkarze Conte gubili swój rytm i nic z tego nie wynikało. Podobnie zresztą jak gospodarze, którzy jednak byli w lepszej sytuacji, prowadzili bowiem po bramce De Rossiego.
Po godzinie gry zaczęły się emocje! W 61. minucie bramkę dla „Juve” zdobył Giorgio Chiellini, który strzałem głową pokonał kiepsko interweniującego tym razem Stekelenburga. Wynik meczu był więc znów remisowy, ale trzy minuty później przed fenomenalną sytuacją na przywrócenie Romie prowadzenia stanął Totti. Na niekorzyść drużyny z Wiecznego Miasta kapitan Romy nie wykorzystał rzutu karnego, a fenomenalną interwencją popisał się Gianluigi Buffon.











