Wczorajszego wieczora odbyło się ostatnie spotkanie ćwierćfinału Coppa Italia, w którym to Fiorentina na własnym stadionie podejmowała AS Roma. Goście po dogrywce zdołali wygrać, ale mecz obfitował w wielkie, nieszczególnie piłkarskie emocje w końcówce spotkania.
Zespół z Rzymu wyszedł w wyjściowym składzie z trójką środkowych obrońców. Może i w meczu brakowało goli, ale na pewno nie brakowało emocji. Najlepszą sytuację miał Alberto Aquilani, który w 39. minucie po strzale z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Alessandro Florenzi zaraz po przerwie oddał groźny strzał po kontrataku, ale na posterunku stał Neto. W ostatnich minutach piłkę z linii bramkowej Fiorentiny wybił obrońca Stefan Savić.
W 97. minucie piłkarze z Rzymu strzelili bramkę. Po podaniu Pjanicia piłkę z najbliższej odległości do bramki wpakował Mattii Destro. Mecz zakończył się w wielkim chaosie. Nicola Rizzoli pokazał w ciągu całego spotkania aż 12 żółtych i trzy czerwone kartki, w tym dwie dla Cuadrado i Dodo za bójkę w końcówce dogrywki. Zawodnicy niezdrowe emocje przenieśli również do tunelu, gdzie doszło do przepychanek.
AS Roma w meczu półfinałowym podejmować będzie Inter Mediolan. Pierwszy mecz odbędzie się 23 stycznia w Rzymie, rewanż tydzień później w Mediolanie.










