AS Roma zremisowała z Interem Mediolan 1:1. W 22. minucie rzut karny na bramkę zamienił Francesco Totti, a w doliczonym czasie pierwszej połowy rezultat wyrównał Palacio.
Spotkanie dla obu ekip było arcyważne. Jeżeli Inter myśli jeszcze o wygraniu Serie A, to powinno interesować go tylko zwycięstwo w dzisiejszym meczu, natomiast w Rzymie wszyscy zacierają już ręce na europejskie puchary i mocno wierzą w to, że podopieczni Zdeneka Zemana zdołają dopisać na swoje konto trzy oczka.

W 3. minucie było bardzo groźnie pod bramką Interu Mediolan, ale Osvaldo nie sięgnął piłki, która była wrzucona w pole karne. Kilka sekund później Totti mógł otworzyć wynik, ale zdecydował się na podanie, które nie znalazło adresata, a chwilę później w dobrej sytuacji snajper „Wilków” uderzył ponad siatką. Po pięciu minutach gry Roma bezbramkowo remisowała z Interem Mediolan.
W 11. minucie po raz pierwszy futbolówka znalazła się w siatce. Na nieszczęście kibiców Romy boczny sędzia dopatrzył się minimalnego ofsajdu Osvaldo i kibicom na Stadio Olimpico pozostał tylko jęk zawodu. Dziesięć minut później mieliśmy bardzo kontrowersyjną sytuację. Bradley przewrócił się w polu karnym, a arbiter wskazał wapno. Do „jedenastki” podszedł Francesco Totti, a jego mocny strzał został zamieniony na bramkę i od tej pory Roma prowadziła z Interem 1:0.
W Rzymie kibice mieli przyrządzoną wspaniałą ucztę. Bramkę próbował zdobyć Alessandro Florenzi, ale jego niespodziewany strzał minimalnie minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Handanovicia. Mimo że przy piłce długo utrzymywali się „Nerazzurri”, to nie potrafili oni poważnie zagrozić golkiperowi Romy.
W 37. minucie we Włoszech pachniało golem dla Interu. Młodziutki Marko Livaja przyjął piłkę klatką piersiową i uderzył na bramkę gospodarzy. Futbolówka po jego strzale trafiła tylko w słupek i Inter nadal przegrywał 0:1. Kilka minut później mieliśmy zamieszanie w polu karnym AS Roma. Futbolówki bitej z rzutu wolnego nie wybił golkiper „Wilków”, do sytuacji strzeleckiej doszedł jeden z zawodników gości, ale gospodarze ofiarnie wybili piłkę niemal z linii bramkowej.
Kiedy kibice zaczynali udawać się w kierunku budek z hot-dogami oraz toalet, Inter strzelił bramkę wyrównującą. Rajdem z lewej strony popisał się Guarin i wbił mocno piłkę na piąty metr, a z najmniejszą łatwością wpakował ją do siatki Palacio.
Na prowadzenie w drugiej połowie swój zespół mógł wyprowadzić Francesco Totti, ale po nieudanej akcji Osvaldo i on nie zdołał pokonać Handanovicia. A na dziesięć minut przed końcem Piris mocnym strzałem uderzył ponad bramką. Chwilę później po strzale Lameli kapitalnie interweniował golkiper „Nerazzurrich”.











