Mimo wczesnej pory, zawodnicy Fiorentiny oraz Romy nie sprawiali wrażenia ospałych. Obie drużyny rozegrały bardzo dobre zawody, czego odzwierciedleniem były dwie bramki dla obu stron. Jubileuszem może poszczycić się Francesco Totti, który zdobył gola numer 200 we włoskiej Serie A.
Obie drużyny w ostatnim czasie prezentowały się bardzo dobrze. Kibice mieli prawo liczyć na świetne zawody. Pierwsza połowa przyniosła oczekiwane emocje. Od pierwszych minut ostro ruszyła Fiorentina. Już po 120 sekundach była bliska wyjścia na prowadzenie. Prawą stroną akcję przeprowadził Behrami i dograł piłkę do Gilardino. Strzał głową Włocha był niecelny. W 15. minucie dał o sobie znać Vargas. Peruwiańczyk uderzył z dystansu, ale trafił wprost w ręce Doniego. Gospodarze z każdą upływającą minutą mieli coraz bardziej wyraźną przewagę. Świetne zawody rozgrywał Mutu i to on wyprowadził „Violę” na prowadzenie. W 22. minucie Rumun otrzymał piłkę od Vargasa. Przebiegł z nią około 30 metrów i kąśliwym strzałem pokonał bramkarza Romy. Podopieczni Mihajlovicia chcieli pójść za ciosem. Po kilkudziesięciu sekundach od akcji bramkowej swoją szansę miał Gilardino. Z lewej strony dośrodkował Vargas, a napastnik strzałem z woleja przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Roma obudziła się dopiero w 25. minucie. Wówczas lewą flanką pognał Riise. Norwega nieprzepisowo w polu karnym zatrzymał Pasqual. Na jedenastym metrze piłkę ustawił Franceso Totti. „Il Capitano” uderzył bardzo mocno, myląc Artura Boruca. Gol numer 200 Tottiego w Serie A stał się faktem. Bramka dodała gościom animuszu. W 34. minucie kapitan rzymian wcielił się w rolę prawoskrzydłowego. Dograł piłkę do Meneza, ale strzał Francuza świetnie obronił Artur Boruc. Odpowiedź Fiorentiny była zabójcza. Po 60 sekundach wynik na tablicy świetlnej pokazywał już 2:1. Z rzutu rożnego dośrodkował Santana, a lot piłki głową zmienił Mutu. Futbolówka trafiła do Gamberiniego, który nie miał problemów z pokonaniem Doniego. Po chwili asystent przy wspomnianej bramce miał okazję do podwyższenia rezultatu. Znów z narożnika boiska dogrywał Santana, a głową uderzył Mutu. Piłka, na nieszczęście gospodarzy, zatrzymała się na poprzeczce. Po pierwszej połowie Fiorentina zasłużenie prowadziła.
Druga część meczu mogła rozpocząć się fenomenalnie dla Fiorentiny. Gospodarze znów ruszyli do ataku i mogli zostać za to nagrodzeni. W 50. minucie z prawej strony dośrodkował Gilardino. Opadającą piłkę potężne uderzył Vargas. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole gry. To zdecydowanie byłaby najpiękniejsza bramka tego meczu. W odpowiedzi Roma przeprowadziła akcję lewą stroną. Pognał nią Riise i zagrał piłkę w pole karne. Tam dużo miejsca na jej przyjęcie miał Francesco Totti, który silnym strzałem w długi róg pokonał Artura Boruca.
W drugiej połowie tempo nie było już tak szybkie jak w pierwszej. Z każdą następną minutą zawodnicy Romy sprawiali wrażenie zadowolonych z remisowego wyniku. Fiorentina dążyła do jego zmiany na własną korzyść. W 68. minucie mocno z dystansu uderzył Vargas. Piłka sprawiła spore problemy Doniemu, ale żaden z zawodników „Violi” nie znajdował się w polu karnym, by dobić futbolówkę. W ostatnich minutach Sinisa Mihajlović odważnie postawił na atak. Posłał do boju Babacara, ale on nie potrafił odmienić losów meczu. Po niezłym widowisku na Stadio Artemio Franchi padł remis 2:2.










