Po wygranej Juventusu w derbach Turynu niedziela w Serie A przyniosła wiele niespodziewanych rezultatów. Mecze zremisowali faworyci, Inter i Lazio, którzy podejmowali zespoły znacznie niżej notowane. Spotkanie, i to w pięknym stylu, wygrała natomiast Roma, która dalej jako jedyna drużyna nie straciła jeszcze w tym sezonie punktów.
Cagliari – Inter
Inter po pięciu kolejkach znajdował się na czele na tabeli i do prowadzącej Romy tracił zaledwie dwa punkty. Stąd też mecz wyjazdowy z Cagliari był niezwykle ważny. Podróży do Triestu (gdyż tam dalej tymczasowo rozgrywane są spotkania ekipy z Sardynii) mediolańczycy nie zapamiętają dobrze. Po bezbarwnym meczu, w którym co prawda przewagę mieli goście, drużyny podzieliły się punktami. Dużo bardziej zadowoleni z tego obrotu spraw są więc gospodarze, dla których to piąty mecz bez zwycięstwa, ale w starciu z tak silnym rywalem punkt jest na wagę złota. Po pierwszej bezbramkowej połowie w odstępie siedmiu minut oglądaliśmy dwie bramki. Strzelcami zostali Icardi i Nainggolan.
Sassuolo – Lazio

Do ogromnej sensacji doszło w Sassuolo, gdzie miejscowa drużyna podejmowała Lazio. Gospodarze, którzy nie odnieśli jeszcze zwycięstwa w tym sezonie, po raz drugi z rzędu zszokowali całe piłkarskie Włochy. W poprzedniej kolejce zatrzymali ówczesnego lidera Napoli, a teraz zdołali urwać punkty wielkiemu Lazio. Rzymianie nie potrafili utrzymać zwycięstwa, mimo iż prowadzili już 2:0 po golach Diasa i Candrevy. Sassuolo odpowiedziało bowiem bardzo szybko trafieniem Schelotto, a wynik ustalił wprowadzony chwilę wcześniej Antonio Floro Flores. Doświadczony napastnik po raz kolejny udowodnił, jak znakomitym jest zmiennikiem, i pokazał, że potrafi także wykonywać stałe fragmenty gry. Jego gol na 2:2 był przepięknej urody i z pewnością będzie kandydował do miana trafienia kolejki. Lazio po tym remisie traci jeszcze więcej punktów do czołówki i wydaje się, że może szybko odpaść z walki o mistrzostwo.
Roma – Bologna
Cóż za mecz w wykonaniu Romy! Rzymianie nie tylko kolejny raz nie stracili punktów, ale przede wszystkim w niesamowity sposób udowodnili swoją wyższość nad Bologną. To był prawdziwy nokaut, ponieważ gospodarze wypunktowali rywala po każdym najdrobniejszym błędzie. 5:0 wygląda znakomicie, jeśli spojrzymy na tabelę, jeszcze lepiej, gdyż Romie nie urwano do tej pory żadnego punktu, a strzelono zaledwie jedną bramkę. Innymi słowy: perfekcyjna maszyna ze stolicy zaskakuje wszystkich. Duet Totti – Gervinho siał dziś postrach w obronie rywali, stąd też takie okazałe zwycięstwo. Pierwszy co prawda gola nie zdobył, ale zaliczył dwie asysty i znakomicie rozgrywał piłkę, występując jako tak zwany cofnięty napastnik. Z kolei w jego miejsce w środku pola wbiegał Gervinho i ci gracze fantastycznie się uzupełniali. Za tydzień Romę czeka jednak prawdziwy sprawdzian, ponieważ zawita na San Siro. Tam zmierzy się z Interem, który co prawda stracił punkty w tej kolejce, ale cały czas czai się za plecami lidera i ma tylko cztery punkty mniej niż on. Zapowiada się więc niesamowicie ekscytujące spotkanie.










