Roma w spotkaniu 11. kolejki Serie A pewnie pokonała przed własną publicznością US Palermo 4:1. Swoją 219. bramkę w lidze włoskiej zdobył w tym meczu Francesco Totti, który goni teraz w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców tych rozgrywek Gunnara Nordahla, który ma 225 trafień na koncie.
Podopieczni Zdenka Zemana, którzy w ostatnich dwóch meczach musieli przełknąć gorycz porażki, w spotkaniu z Palermo mieli zamiar zakończyć złą passę. Natomiast Palermo miało cel, aby po czterech z rzędu zremisowanych meczach w końcu podnieść z murawy trzy punkty. Oba zespoły zagrały w najmocniejszych zestawieniach. Ekipa ze stolicy Italii musiała sobie radzić bez Stekelenburga, który jest kontuzjowany. Z racji tego, że z urazem boryka się również Bogdan Lobont, to szansę debiutu w Serie A otrzymał Mauro Goicoechea.

Rzymianie od samego początku byli niezwykle zdeterminowani, aby zdobyć gola wyprowadzającego ich na prowadzenie. Swoje próby w pierwszych pięciu minutach zaliczyli Totti oraz Bradley, jednak żaden ze strzałów nie znalazł drogi do bramki strzeżonej przez Ujkaniego. Jak mawia jednak słynna maksyma: do trzech razy sztuka, temu powiedzeniu podporządkowali się stołeczni piłkarze. W 11. minucie spotkania po precyzyjnym dośrodkowaniu Ivana Pirisa głową futbolówkę do bramki Palermo skierował Francesco Totti i od tej chwili gospodarze objęli prowadzenie.
Jednobramkowe prowadzenie w żadnym wypadku nie zadowoliło Tottiego i spółki. W kolejnych minutach gry kapitan rzymian miał kolejną klarowną okazję do zdobycia kolejnego gola i podwyższenia prowadzenia, lecz szansa ta została zmarnowana i cała akcja spaliła na panewce. Sycylijczycy, po tam jak przespali pierwszy kwadrans gry, zaczęli lepiej grać po stracie gola. W głównej mierze za sprawą Fabrizio Miccoliego, który dwoił się i troił, aby doprowadzić do wyrównania stanu meczu.
Gdy wydawało się, że coraz bliżej bramki wyrównującej jest zespół dowodzony przez Gian Piero Gasperiniego, to gola na 2:0 zdobyli piłkarze Romy. Swoją szóstą bramkę w tym sezonie strzelił Pablo Osvaldo. Argentyńczyk z włoskim paszportem wykorzystał błąd bramkarza „Rosanero” i precyzyjnym strzałem zdobył gola, który wprowadził „Giallorossich” na dwubramkowe prowadzenie.
W drugiej odsłonie spotkania miał miejsce dalszy ciąg emocji na Stadio Olimpico. Do kolejnej bramki dążyli przede wszystkim podopieczni Zdenka Zemana. Już po kilku sekundach od wznowienia gry w drugiej połowie w wyśmienitej sytuacji znalazł się Osvaldo, lecz uderzenie napastnika zostało zablokowane przez jednego z obrońców Palermo. Parę chwil później Burdisso próbował pokonać bramkarza swoich przeciwników ładnym strzałem głową, ale na wysokości zadania stanął Ujkani i efektu bramkowego kibice na trybunach nie zobaczyli.











