W rozgrywanych w niedzielne popołudnie spotkaniach 22. kolejki Serie A niespodziewanym wynikiem zakończył się mecz Romy z Interem Mediolan. Podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca rozgromili przed własną publicznością 18-krotnego mistrza Włoch 4:0. Natomiast potknięcia Milanu i okazji na zwiększenie przewagi w ligowej tabeli nie wykorzystał Juventus Turyn, który tylko zremisował na własnym stadionie ze Sieną.
Roma – Inter 4:0
Roma zdeklasowała Inter Mediolan. Pogrom 4:0 na Stadio Olimpico będzie długo kojarzył się kibicom zespołu ze stolicy Lombardii z koszmarem. Pierwszego gola dla gospodarzy zdobył już w 13. minucie po uderzeniu głową Juan. Brazylijczyk wykorzystał podanie Francesco Tottiego i jednobramkowe prowadzenie rzymian stało się faktem. Tuż przed przerwą gola na 2:0 zdobył jeszcze Fabio Borini i sytuacja „Giallorossich” przed drugą odsłoną była niezwykle komfortowa.

W drugiej połowie podopieczni Luisa Enrique nie zwolnili tempa. Borini cztery minuty po pierwszym gwizdku sędziego w drugiej części gry wykorzystał podanie Juana i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce Julio Cesara. Wynik spotkania na 4:0 ustalił Bojan Krkić, który wyprowadził w pole defensywę mediolańczyków i strzałem z linii pola karnego zdobył swoją czwartą bramkę w Serie A.
Warto odnotować, że Inter Mediolan w dwóch ostatnich spotkaniach stracił w sumie osiem goli. Czy z taką defensywą można rywalizować o grę w europejskich pucharach? Forma piłkarzy „Nerazzurrich” przed spotkaniem z Olympique Marsylia nie napawa optymizmem.
Juventus – Siena 0:0
Lider Serie A nie zdołał pokonać beniaminka ligi włoskiej przed własną publicznością. Mimo że Juventus Turyn był stroną zdecydowanie przeważającą w tym spotkaniu, to goli kibice zgromadzeni na Juventus Arena nie zobaczyli. Swoje klarowne okazje bramkowe marnowali między innymi Vidal, Vucinić oraz Matri. Warto odnotować, że kolejne dobre spotkanie rozegrał Claudio Marchisio, który dwoił się i troił, aby jego koledzy po jego podaniu mogli zdobyć upragnioną bramkę. Jednak w ostatecznym rozrachunku „Bianconerim” zabrakło odrobiny szczęścia.
Chievo – Parma 1:2
W meczu zespołów ze środka ligowej tabeli stadion na tarczy opuszczali piłkarze z regionu Emilia-Romania. Kolejnego gola w tym sezonie dla Parmy zdobył filigranowy Sebastian Giovinco, który otworzył wynik spotkania. Bramkę wyrównującą dla gospodarzy strzelił Cyril Thereau, który ma już łącznie cztery gole na swoim koncie w obecnym sezonie Serie A. Zwycięstwo gościom po samobójczym trafieniu zapewnił Brazylijczyk Luciano, który na murawie pojawił się na początku drugiej polowy.











