Micah Richards poinformował media, że jest chory na świńską grypę, której nabawił się na Cyprze.
Micah Richards zaraził się świńską grypą prawdopodobnie podczas swoich wakacji na Cyprze. Zawodnik chciał wrócić z minionym tygodniu do Anglii, jednak nie pozwolono mu na wylot z Cypru. Wielka Brytania wprowadziła taki zakaz po tym, jak odnotowano w tym kraju 10 tysięcy przypadków zachorowań na tę groźną odmianę grypy.
Początkowo Richards sądził, że cierpi na infekcję żołądka lub na zatrucie alkoholowe.
– Byłem tak słaby, że nie mogłem się ruszać i jeść. Przyjaciele podwali mi picie do łóżka. Gdy dowiedziałem się, że mam świńską grypę, w mojej głowie pojawiło się mnóstwo myśli. Widziałem przecież w telewizji, jak ludzie umierają na tę chorobę. – relacjonuje Richards.
21-letni obrońca potwierdził również informacje, że powiadomił klub o swojej sytuacji, jednak spodziewa się, że stanie się przedmiotem żartów ze strony kolegów z boiska.
– Koledzy mnie pewnie będą wytykać, na trening przyjdą prawdopodobnie ubrani w maseczki ochronne. – dodał zawodnik.