Włochy do 2017 roku nie odnosiły wielkich sukcesów podczas mistrzostw świata do lat 20. Trzykrotnie dochodziły do ćwierćfinałów, a dwa razy odpadały w fazie grupowej. W 2017 roku, po ośmioletniej przerwie, wróciły na mistrzostwa świata i wywalczyły trzecie miejsce. Można postawić tezę, że obecna generacja młodych Włochów jest najlepsza od dawna.
Na koreańskiej imprezie kilku włoskich piłkarzy dało o sobie znać. Rolando Mandragora, Giuseppe Pezzella, Nicolo Barella (kontuzjowany w trakcie turnieju) – to część zawodników, która zdobyła brązowe medale dwa lata temu. Natomiast królem strzelców został Riccardo Orsolini. Sukces reprezentacji pamięta Alessandro Plizzari, który jest pierwszym bramkarzem na turnieju w Polsce.
Solidna defensywa
Włochy do tej pory w pięciu meczach straciły tylko trzy gole, w tym dwa podczas wygranego 4:2 ćwierćfinałowego meczu z Mali. Spora w tym zasługa wspomnianego już Plizzariego, który podczas mistrzostw świata obronił już dwa rzuty karne. Bramkarz Milanu ze świetnej strony pokazał się w trakcie meczu z Ekwadorem. Miał sporo pracy, mimo to zdołał zachować czyste konto.
Kolejnym wyróżniającym się zawodnikiem w reprezentacji Włoch jest Matteo Gabbia, który na co dzień występuje w barwach Lucchese (na wypożyczeniu z Milanu). Na mundialu zagrał w czterech spotkaniach, tak jak Plizzari. Na mecz z Japonią trener Paolo Nicolato wystawił rezerwowy skład. Jednak w dotychczasowych poczynaniach włoskiej defensywy nie brakowało błędów, tak jak podczas starcia właśnie z Japonią czy z Meksykiem.
Obiecujący środek pola
Przed mistrzostwami świata na lidera pomocy wyrósł Luca Pellegrini, wychowanek Romy – w poprzednim sezonie grający w Cagliari. Jednak już w trakcie imprezy na czołowego zawodnika w reprezentacji Włoch wyrósł Davide Frattesi z Ascoli – przed sezonem 2019/2020 wróci do Sassuolo. Prawonożny 19-latek dysponuje bardzo dobrym przeglądem pola i silnym uderzeniem. Dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, w starciach z Meksykiem i Mali. Oprócz tego często zbiega na skrzydło i podłącza się do akcji ofensywnych.
Obok Frattesiego mistrzostwa świata na spory plus może zapisać sobie Salvatore Esposito. Jest najmłodszym piłkarzem w kadrze – urodził się w październiku 2000 roku. Wcześniej znajdował się w juniorskiej kadrze Interu, ale trafił do SPAL. W drugiej połowie sezonu 2018/2019 grał na wypożyczeniu w Ravennie. Salvatore zagrał we wszystkich spotkaniach – podczas meczu z Japonią wszedł z ławki rezerwowych. Właśnie w starciu z Azjatami wyróżniał się na murawie, mimo rozegrania tylko dwudziestu minut. Pełnił rolę zawodnika box–to–box, dyrygował swoimi kolegami w linii pomocy. Do tego brał aktywny udział w ofensywie i zaliczył kilka ważnych odbiorów.











