Reprezentacja Belgii w pierwszych dwóch spotkaniach na mundialu srogo zawiodła. Zwycięstwo w słabym stylu nad Kanadą i sensacyjna porażka z Marokiem to wyniki niegodne drużyny z aspiracjami mistrzowskimi. Wygląda na to, że Belgowie ponownie nie wykorzystają złotego pokolenia. Co może być przyczyną tak słabej gry i czy są w stanie podnieść się z kolan w ostatnim meczu fazy grupowej?
Reprezentacja Belgii na początku turnieju pokazuje się z bardzo słabej strony. W meczu otwarcia nie potrafiła zdominować debiutującej na mundialu Kanady. Pomimo zwycięstwa w tym meczu zostawiła po sobie bardzo złe wrażenie. Kolejne starcie – z Marokiem – było dla niej jeszcze gorsze. Ponownie pokazała bardzo słaby futbol, a ponadto przegrała mecz 0:2. W tym momencie zajmuje 3. miejsce w grupie i mecz z Chorwacją będzie dla niej starciem ostatniej szansy. Jeżeli ponownie przegra, to pożegna się z mundialem już w fazie grupowej.
Bardzo słaba dyspozycja na początku mundialu
Reprezentacja Belgii przyjechała na katarski mundial z bardzo dużymi nadziejami. Przed pierwszym meczem wydawało się, że duże ambicje Belgów znajdą odzwierciedlenie na murawie. Jak na razie sprawa wygląda zupełnie inaczej. Drużyna „Czerwonych Diabłów” poważnie zawodzi i po dwóch spotkaniach spokojnie można zaliczyć ją do największych przegranych mundialu. Forma Belgów na tyle zawodzi, że na spokojnie kwalifikują się do grona najgorszych drużyn mundialu, a na to przed mistrzostwami praktycznie nikt nie stawiał.
Dlaczego pomimo tylu dobrych zawodników nie potrafią zaprezentować pełni swoich możliwości? Jest to pytanie kluczowe, lecz jak na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zdecydowanie wpływ na ten stan rzeczy może mieć podstawowy skład, który od dawna się nie zmienia. Chodzi tu przede wszystkim o liderów. Eden Hazard, Thibaut Courtois, Toby Alderweireld, Jan Vertonghen, Kevin De Bruyne, Dries Mertens czy Axel Witsel – ci wszyscy piłkarze stanowią o sile „Czerwonych Diabłów” i od dawna zajmują ważne miejsce w kadrze. Wszyscy z nich są już jednak wiekowi, a opieranie składu na tych samych filarach kończy się bardzo źle.
Solidna część kadry dobrze pamięta mistrzostwa świata w Brazylii, a znajdą się i tacy, którzy grali w eliminacjach do Euro 2012. Tak mała rotacja składem spowodowała zmęczenie materiału, co świetnie widać na trwającym turnieju. Największym problemem jest jednak to, że w Belgii nie widać oczywistych następców, którzy z miejsca będą w stanie wejść w buty liderów. Złote pokolenie nie takie złote
Obecny skład „Czerwonych Diabłów” już od dłuższego czasu został okrzyknięty mianem złotego pokolenia. Jest to jednak trochę niezgodne z prawdą, ponieważ reprezentacja Belgii była w stanie zdobyć jedynie jeden brązowy medal na mistrzostwach świata w Rosji. Pozostałe turnieje kończyły się na hucznych zapowiedziach.











