Mecz między ŁKS-em Łódź i Jagiellonią Białystok zakończył się remisem. O dziwo mistrza jesieni ubiegłego sezonu zdominował beniaminek, doszło jednak do podziału punktów. Gola dla łodzian strzelił Antoni Łukasiewicz, a wynik spotkania wyrównał Alexis Patricio Norambuena.
Początek meczu nie należał do najciekawszych. Defensywne ustawienie obu zespołów sprawiło, że brakowało ciekawych sytuacji. To boiskowe milczenie niespodziewanie zostało przerwane w 16. minucie spotkania, gdy ŁKS znalazł sposób na pokonanie Tomasza Ptaka. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki rywali wbił Antoni Łukasiewicz.
Po golu gospodarzy Jagiellonia szukała okazji do wyrównania, ale nie potrafiła znaleźć sposobu na bramkarza ŁKS. W 26. minucie „Rycerze Wiosny” zostali nastraszeni przez „Jagę” po dośrodkowaniu Bartczaka, do którego nie doszedł jednak żaden z białostoczan.
W 34. minucie mogła paść druga bramka dla gospodarzy. Po zamieszaniu pod bramką „Jagi” piłkę odbił Saganowski, ale została ona wybita dosłownie z linii bramkowej. ŁKS dominował w pierwszej połowie spotkania i zasłużenie prowadził do przerwy 1:0.
Po kilku minutach drugiej połowy sędzia odgwizdał rzut wolny dla gospodarzy. Bardzo dobrym strzałem popisał się Marcin Kaczmarek i Tomasz Ptak z wielkim trudem wybił piłkę. Mimo przewagi łodzian, Jagiellonii udało się wyrównać. Pawłowski wbiegł w pole karne, gdzie dał się sfaulować przez Klepczarka, i sędzia zdecydował o rzucie karnym. Do piłki podszedł Alexis Norambuena i pewnie wykorzystał „jedenastkę” .
Po chwili „Jaga” mogła pójść za ciosem i objąć prowadzenie. Tomasz Kupisz sprytnie zagrał do Pawłowskiego, ale piłkę zaatakował Pavle Velimirović. Później kibice w Łodzi nie mieli się czym zachwycać, przez 20 minut byli świadkami nieciekawej gry. Przeważały faule lub nieudane próby ataku. Interesująco zrobiło się dopiero w 84. minucie. Michał Łabędzki zbyt lekko zagrał do bramkarza i do piłki dopadł Jan Pawłowski, ale skutecznie powstrzymał go Velimirović.
Pod koniec spotkania znów zaczęli naciskać gospodarze, jednak nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia zwycięskiej bramki. Ostatecznie ŁKS zremisował w Łodzi z Jagiellonią 1:1. „Rycerze Wiosny” wyprzedzili Lechię i zrównali się punktami z PGE GKS-em Bełchatów. Jagiellonia natomiast ma tyle samo punktów, co inny łódzki klub – Widzew Łódź.










