W meczu inauguracyjnym 25. kolejkę Serie A Chievo Werona zremisowało przed własną publicznością z US Palermo. Bramki zdobywali Mauro Formica dla Palermo oraz Cyril Thereau dla Chievo.

Walczące w każdym spotkaniu o życie US Palermo miało dzisiaj trudne zadanie, jeśli chciało zwyciężyć w Weronie z tamtejszym Chievo. Sycylijczycy przed tym spotkaniem zajmowali ostatnie miejsce w tabeli, a ich rywale byli o kilka lokat wyżej i to właśnie oni byli faworytami tego meczu.
O tym, że Palermo będzie grało w dzisiejszym meczu ofensywnie, gospodarze przekonali się już na początku meczu. Szybka ofensywna akcja w wykonaniu przyjezdnych już w 5. minucie spotkania zakończyła się bramką, którą zdobył Mauro Formica. Na tym piłkarze „Rosanero” nie poprzestali i z każdą kolejną minutą osiągali coraz większą przewagę, która jednak nie została udokumentowana kolejnymi zdobyczami bramkowymi. Swoje próby marnowali kolejno Formica, Jasmin Kurtić i Santiago Garcia. Chievo również starało się grać ofensywnie, jednak dużo lepiej spisywało się w strefie obronnej. Jedną z lepszych okazji zmarnował Roberto Guana, który strzelił zbyt wysoko, aby zaskoczyć dobrze broniącego dziś Stefano Sorrentino.

Druga część gry to wymiana ciosów obu drużyn. Na Stadio Marc Antonio Bentegodi co rusz mieliśmy zwroty w akcjach ofensywnych. Na zmianę atakowali gospodarze i goście, a rej wodzili Nicolas Frey i Jasmin Kurtić. Do 55. minuty meczu sytuacje bramkowe nie były finalizowane należycie, jednak wówczas przed olbrzymią szansą na bramkę wyrównującą stanęli gracze Chievo. Santiago Garcia zagrał ręką w polu karnym, za co sędzia spotkania nie zawahał się podyktować rzutu karnego dla miejscowych. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Cyril Thereau i pewnie umieścił ją w siatce. Mieliśmy 1:1. Kilka chwil później Thereau miał znów bardzo dobrą okazję do zdobycia gola po podaniu Sergio Pellissiera, jednak zabrakło precyzji. Dobre okazje do wyprowadzenia Palermo na ponowne prowadzenie mieli m.in. Diego Fabbrini i Ezequiel Munoz, jednak ich strzały zza pola karnego okazały się niecelne.
Do końca spotkania obie drużyny miały jeszcze po kilka okazji, jednak wyraźnie zabrakło precyzji przy ostatnich podaniach. Wydaje się, że obie ekipy są zadowolone z remisu. Palermo wraca na Sycylię z jednym punktem, co nie zdarzało się w tym sezonie zbyt często.











