W szlagierowym meczu ligi szwajcarskiej obrońca tytułu mistrzowskiego, FC Basel, zremisował 2:2 z aktualnym wicemistrzem, FC Luzern. Nowym liderem został FC Sion, który pokonał Servette Genewa 1:0.
Basel – Luzern 2:2
Obie ekipy zafundowały licznie zgromadzonym na stadionie w Bazylei kibicom wyśmienite widowisko. Na początku fani gospodarzy przeżywali trudne chwile, ponieważ już w 18. minucie po doskonałym zagraniu Sally Sarra Dario Lezcano celnym strzałem głową wpakował piłkę do siatki. Mistrzowie Szwajcarii wyrównali dopiero w 61. minucie. Wówczas Alexander Frei zamienił na bramkę dobre podanie od Markusa Steinhofera. Radość trwała jednak zaledwie pięć minut. Po tym czasie raz jeszcze w roli głównej wystąpił duet Sarr – Lezcano, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się ten ostatni. Na dziewięć minut przed końcem uśmiech powrócił na twarze fanów z Bazylei, a stało się to za sprawą Marco Strellera, który strzałem głową ustalił wynik meczu na 2:2.
FC Sion – Servette Genewa 1:0
Nowym liderem tabeli został FC Sion. Zespół trenera Laurenta Rousseya pokonał na własnym stadionie ekipę Servette Genewa 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił na cztery minuty przed końcem Mathieu Manset, który skutecznie egzekwował rzut karny.
W pozostałych meczach
W pozostałych spotkaniach szwajcarskie kluby dziwnie upodobały sobie wynik 1:0. Oprócz Sionu zwycięstwa w identycznych rozmiarach odniosły Grasshoppers Zurych i FC St. Gallen. Z wyjątkiem meczu Basel – Luzern z tej reguły wyłamał się jeszcze FC Thun, który pokonał 2:0 FC Zurych. Wynik 1:0 utrzymywał się do 90. minuty, dopiero w doliczonym czasie gry rezultat meczu podwyższył Anatole Ngamukol.









