Genoa zremisowała u siebie 1:1 z Atalantą i cały czas jest w strefie spadkowej. Do końca pozostało jedynie pięć kolejek i szansa na utrzymanie się tej drużyny w Serie A jest coraz mniejsza.

Gospodarze rozpoczęli fantastycznie. Już w 6. minucie gola otwierającego wynik spotkania strzelił Floro Flores. Niesieni dopingiem miejscowi jeszcze nie ochłonęli po bramce, a już dwie minuty później Atalanta wyrównała. Po stałym fragmencie gry do remisu doprowadził Del Grosso. Obrońca znakomicie pokazał się w polu karnym i pokonał golkipera Genui. Do przerwy było jeszcze kilka ciekawych zagrań, ale goli już nie oglądaliśmy.
To by było na tyle, jeśli chodzi o emocje, ponieważ w drugiej odsłonie bramek już nie było. Akcji również było jak na lekarstwo. Gospodarze próbowali, zrobili aż trzy zmiany, wielce ofensywne na dodatek, lecz nic z tego nie wynikło i skończyło się na 1:1. Genua, mimo że bardzo się starała, zdobyła tylko jedno oczko i cały czas pozostaje w strefie spadkowej. Walka o utrzymanie w Serie A robi się coraz ciekawsza.











