Przed spotkaniem wiele o tym spekulowano. Zawodnik jednak odcinał się od zbędnych przypuszczeń i koncentrował swoją uwagę na najbliższym meczu. O kim mowa? O Alessandro Del Piero, który wczoraj strzelił 178. gola dla „Starej Damy”, jednocześnie wyrównując rekord słynnego przed laty Giampiero Bonipiertiego.
Żywa legenda klubu z Turynu przypieczętowała zwycięstwo nad Lecce. Alessnadro Del Piero co prawda pojawił się na płycie boisko około 77. minuty, lecz nie przeszkodziło mu to w zdobyciu upragnionej bramki, ustalającej notabene wynik meczu na 4:0.

– Jestem zadowolony, że udało mi się wyrównać rekord szczególnej postaci, będącej w sercach kibiców, a także przyczynić się do wygranej. W lidze nie strzeliłem od pięciu miesięcy, chociaż w tym okresie liczyć trzeba wakacje, a gol przyszedł w pięknym meczu. Czy muszę pobić rekord Giampiero Boniepiertiego? On zawsze mówił, że byłby szczęśliwy, gdybym ja to zrobił. Zadzwonię do niego i zapytam, ale jestem przekonany, że jego radość będzie prawdziwa – wypowiedział się uradowany Del Piero.
Kapitan drużyny turyńskiej odniósł się także do nowej-starej władzy w klubie. Rzec jasna chodzi o Andre Angelliego, prezydenta „biało-czarnych”. – Rodzina zawsze była blisko nas. Nawet John, kiedy byliśmy w Serie B, powiedział coś, co na zawsze zapamiętam: Będziesz dumny z tego roku w Serie B. Miał rację. W tym roku bardzo się zmieniliśmy, nie chodzi mi tu tylko o prezydenturę, ale także o sztab szkoleniowy, medyczny i dziesięciu zawodników. To wciąż ważny moment dla nas, ale fakt, że Andrea jest blisko nas daje nam bezpieczeństwo i siłę – szczerze skomentował sytuacje w Juventusie zawodnik.











