Real Sociedad odpowiedział Valencii


18 maja 2013 Real Sociedad odpowiedział Valencii

Trzy mecze i trzy zwycięskie drużyny. Valencia i Real Sociedad wygrały na wyjazdach swoje mecze, dzięki czemu nie doszło do zmiany na lokatach czwartej i piątej. Z kolei trzy punkty dla Granady oznaczają, że jeśli w niedzielę nie wygra Deportivo, piłkarze Lucasa Alcaraza będą mieli zapewnione utrzymanie w La Liga.


Udostępnij na Udostępnij na

Valencia nie dała się zaskoczyć

W zapowiedzi kolejki informowaliśmy, że Getafe jest niezwykle niewygodne na swoim stadionie. Przestrzegaliśmy graczy Valencii przed zlekceważeniem rywala. To, co nie udało się Realowi Sociedad na Coliseum Alfonso Perez, zrobili gracze Valverde. Przyjezdni wygrali 1:0 po bramce Jeremiego Mathieu i pozostają w grze o Ligę Mistrzów. To goście dyktowali warunki spotkania i to oni mieli więcej szans na strzelenie kolejnych bramek. Gospodarze z rzadka zapuszczali się pod pole karne przyjezdnych, co naturalnie nie mogło sprawiać większych problemów Valencii. Szczegóły z tego spotkania znajdziecie tutaj.

Granada zdemolowała Osasunę

Valencia wygrała, Real Sociedad nie pękł i odpowiedział trzema punktami
Valencia wygrała, Real Sociedad nie pękł i odpowiedział trzema punktami (fot. images.teamtalk.com)

Gospodarze pragnęli tej wygranej dużo bardziej, jednak to goście mogli strzelić bramkę już w 2. minucie meczu. Gospodarze objęli prowadzenie w 23. minucie za sprawą El Arabiego. Kluczowa dla losów spotkania była czerwona kartka dla Nano za faul w polu karnym. Karnego wykorzystał Siqueira, a w doliczonym czasie gry wynik ustalił Buananotte. Więcej o meczu tutaj.

Mecz pełen emocji w Sewilli

W Andaluzji było wszystko. Piękne akcje, groźne faule i mnóstwo szans bramkowych, ale całe widowisko przyćmił swoją osobą arbiter. Sędzia Alvarez Izquierdo dał czerwoną kartkę Reyesowi, choć ten cały mecz siedział na ławce. Zdaniem rozjemcy tego spotkania Hiszpan zachował się w sposób niesportowy, gdyż negował zdanie bocznego arbitra, który podniósł chorągiewkę w sytuacji, gdy spalonego nie było. Powiedzieć, że był to błąd, to kłamstwo. To była kradzież, gdyż Medel znajdował się przynajmniej pięć metrów przed ostatnim obrońcą.

Bramki padały tylko w pierwszej połowie. Do obydwu trafił Rakitić, raz pokonując Claudio Bravo, a raz Beto. Drugą dla Realu Sociedad strzelił Agirretxe. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Najnowsze