Menedżer Chelsea, Roberto Di Matteo, twierdzi, iż w dalszym ciągu w zespole Chelsea jest miejsce dla Franka Lamparda. Angielski pomocnik coraz częściej pomijany jest przy doborze podstawowej jedenastki klubu ze Stamford Bridge.
Sobotnie zwycięstwo 2:1 nad Arsenalem było trzecim kolejnym spotkaniem, w którym sukcesywnie pominięto Franka Lamparda w wyjściowej jedenastce. Jego miejsce zajęli Ramires oraz defensywny pomocnik, John Obi Mikel. Frank nie wystąpił we wtorkowym meczu w ramach trzeciej rundy Capital One Cup przeciwko Wolverhampton z powodu kontuzji, ale już pominięcie go w składzie na sobotni mecz może wskazywać, iż Lampard będzie odgrywał coraz mniejszą rolę w taktyce Chelsea. Przypomnijmy, że to ostatni rok kontraktu gracza, który ma na karku już 34 wiosny. Di Matteo twierdzi jednak co innego:
– On ma przyszłość przed sobą w tym klubie, to bardzo ważny dla nas gracz. Rozmawiałem z nim, tak, robię to bardzo regularnie. Lubię wymieniać opinie.
Szkoleniowiec dodaje:

– On bardzo wspiera drużynę, nawet kiedy w niej nie jest. Kiedy jednak wybiega na murawę, jest także świetny. Patrząc z tego punktu, mamy duże szczęście, posiadając szeroką, międzynarodową kadrę. Kalendarz jest napięty, sezon nabiera tempa i to ważne, że używamy wszystkich graczy.
Menedżer Chelsea uważa także, że Lampard może grać dalej w Chelsea, ale już na pozycji defensywnego pomocnika:
– On już grał w tej roli, ale myślę, że nie odebrałem mu przez to jego własnej ofensywnej gry. To jego siła, ale grając jako defensywny pomocnik musisz być zdyscyplinowany. To ważne dla ogólnej równowagi zespołu.

Lampard, jak mawiają Brytyjczycy, to typowy pomocnik box to box, czyli świetny w odbiorze i dobry na rozegraniu, biegający od pola karnego do pola karnego. Di Matteo chwali jednak angielskiego pomocnika za grę na pozycji typowego defensywnego pomocnika:
– On już tam grał i robił to wspaniale, zarówno na początku tego sezonu, jak i w zeszłym.
Czy doświadczamy zmiany sposobu gry Franka Lamparda i z rasowego ofensywnego pomocnika stanie się rzemieślnikiem środka pola? A może jest to jedynie zasłona dymna menedżera Chelsea i jesteśmy świadkami zmierzchu kariery tego legendarnego pomocnika?











