Jako że rok 2015 nieubłaganie zbliża się ku końcowi, zdecydowaliśmy się go w pewien sposób podsumować. Z tego powodu powstał nasz ranking najlepszych zawodników na poszczególnych pozycjach. Dzisiaj pod lupę wzięliśmy najbardziej deficytowy „towar” we współczesnej piłce, czyli lewych obrońców.
Kryteria oceny są względnie jasne i klarowne. Najważniejszym aspektem rankingu jest obiektywizm, dlatego na bok odrzucamy sympatię oraz antypatię wobec poszczególnych piłkarzy. Pod uwagę bierzemy tylko i wyłącznie ich formę w kończącym się roku, a nie osiągnięcia zespołowe. W kontekście lewych obrońców jest to niezwykle ważne, bo tych, którzy ostatnie 12 miesięcy mogą zaliczyć do udanych, było niewielu. Historia pokazuje, że zawodników z sukcesem występujących na tej pozycji zawsze było mało i obecny rok to potwierdził. Nie znaczy to jednak, że najlepsi lewi obrońcy świata ustępują graczom na innych pozycjach. Oto ranking pięciu tych, którzy najbardziej wyróżnili się w 2015 roku.
5. Alex Sandro (Brazylia, FC Porto/Juventus, 24 lata)
Znalezienie się Brazylijczyka w tym rankingu może trochę dziwić. Jego dobra dyspozycja mogła zostać niedostrzeżona z racji tego, że całą wiosnę spędził w FC Porto poza światłem reflektorów. To błąd, bo w drużynie Lopeteguiego Alex Sandro pełnił bardzo ważną funkcję, będąc szefem defensywy wicemistrzów Portugalii. „Smoki” wraz z nim w składzie straciły zaledwie 13 bramek w 34 spotkaniach. Jego najmocniejszą stroną jest gra w obronie. 24-latek charakteryzuje się nieustępliwością i siłą, świetnie się ustawia i nie popełnia błędów w defensywie. Swoją dobrą grą w Portugalii zwrócił na siebie uwagę działaczy Juventusu, którzy latem ściągnęli go do Turynu za 26 mln euro (obłędna kwota jak na lewego obrońcę). Na początku sezonu wydawało się, że przegra walkę o miejsce w składzie z Patricem Evrą, ale w ostatnich meczach zaczął częściej występować. I to z jakim skutkiem! Asysty w bardzo ważnych spotkaniach z Milanem i Torino oraz świetna postawa sprawiły, że kibice Juventusu powoli nie wyobrażają sobie drużyny bez niego na lewej obronie.
https://www.youtube.com/watch?v=AS0zSpj8sBw
4. Jordi Alba (Hiszpania, FC Barcelona, 26 lat)
Tak niska pozycja hiszpańskiego obrońcy może wydać się kontrowersyjna, bo w końcu zdobył z Barceloną wszystko, co było do zdobycia. Jednak jeśli prześledzi się występy Jordiego Alby w tym roku, trudno nie dostrzec tego, że zawodnik nie zrobił niczego olśniewającego. Był po prostu częścią mistrzowskiej drużyny. Niczego spektakularnego nie zawalił, co zdarzało się jego kolegom z bloku defensywnego, ale w zasadzie wiele do zespołu Luisa Enrique nie wniósł (zaledwie cztery asysty w lidze). Wydaje się, że Alba stracił na zmianie taktyki Barcelony. Drużyna w większym stopniu, niż było to w ostatnich latach, opiera się na grze skrzydłami i ofensywne wejścia lewego obrońcy nie robią takiego wrażenia. Oczywiście nie deprecjonujemy klasy reprezentanta Hiszpanii, bo wciąż jest bardzo ważną częścią Barcelony, ale w tym roku na wyższe miejsce nie zasługuje.
https://www.youtube.com/watch?v=Lyaps0ONKqc












