Letnie okienko transferowe właśnie dobiegło końca. Tym razem było niezwykle ciekawie, ale w porównaniu do poprzednich lat nie było sensacji na wielką skalę. Postanowiliśmy więc przypomnieć Państwu najbardziej pamiętne wydarzenia transferowe w historii futbolu. Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu „Ranking iGola”.
W naszym rankingu braliśmy pod uwagę klika aspektów. Po pierwsze, transfer musiał być na skalę globalną, nie braliśmy pod uwagę ligi polskiej, lecz transfery, o których pisano nawet na Tahiti, Burundi czy Malediwach. Po drugie, transfer musiał też być zaskakujący lub kontrowersyjny. Po małym redakcyjnym głosowaniu oraz zapoznaniu się z opiniami ekspertów powstała klasyfikacja składająca się z dziesięciu nazwisk. Oto one:
10 – Roberto Carlos (Corinthians – Anży)

Kiedy informowaliśmy na iGolu, że Roberto Carlos lada chwila może zostać piłkarzem Anży, czytelnicy w komentarzach dali upust swojej frustracji. Nie dotyczyła ona jednak samego transferu, ale tego, że redakcja zaczęła stosować kreatywne dziennikarstwo. Zdziwienie musiało być ogromne, kiedy dwa dni później transfer stał się faktem. Legendarny obrońca przeniósł się do bliżej nieznanego klubu z ligi rosyjskiej, która wciąż pozostawała daleko za plecami Premier League, Primera Division, Bundesligi czy choćby Ligue 1.
9 – Robin van Persie (Arsenal Londyn – Manchester United)
Spodziewaliśmy się, że van Persie może zmienić klub. Kusiła go walka o wyższe cele, mówiono o Realu i Barcelonie, łączono go z PSG, przepowiadano transfer do Juventusu, ale nikt nie wziął pod uwagę ewentualnych przenosin do rywala z Premier League, który w ostatnich latach dał się we znaki najmocniej z całej ligi. RVP trafił do Manchesteru United, który skradł Arsenalowi kilka tytułów mistrzowskich. Czy transfer na tej linii może być czymś zwyczajnym?
8 – Ashley Cole/William Gallas (Arsenal – Chelsea, Chelsea – Arsenal)
Chyba najgłośniejsza wymiana w historii futbolu. Obaj piłkarze byli filarami linii defensywnej swoich klubów, jednak obaj sprawiali też problemy wychowawcze. Władze Arsenalu i Chelsea znalazły idealne rozwiązanie – wymiana gwiazd. Co ciekawe, okazała się ona korzystna, ponieważ zarówno Cole, jak i Gallas odgrywali w nowym klubie nie mniej ważną rolę niż wcześniej. Kiedy jednak świat dowiedział się o transakcji, wielu kibiców pukało się w czoło, posądzając władze klubów o brak rozumu.
7 – Filippo Inzaghi (Juventus Turyn – AC Milan)
Wielu kibiców kojarzy Inzaghiego wyłącznie z Milanem, ale ten snajper trafił na San Siro z Juventusu Turyn. Władze „Starej Damy” chyba wyszły z założenia, że „Superpippo” osiągnął już apogeum swoich możliwości i będzie z każdym sezonem coraz mniej pożyteczny. Trochę dziwne, bo choć Inzaghi faktycznie strzelał nieco mniej, to jednak co rok miał ponad dziesięć bramek na koncie. Biznesmeni z Mediolanu uważali inaczej i zapragnęli pozyskać Inzaghiego. Transakcja opiewała na kwotę około 20 milionów funtów, Inzaghi odżył i nieraz pokazał, jak wielki błąd zrobiono w Juventusie.










