Tym razem w naszym rankingu padło na lewych obrońców. Wybraliśmy najlepszą szóstkę z jednym rezerwowym, co i tak przysporzyło nam sporo problemów.
1. David Alaba
Długo trwały dyskusje, kto powinien zająć pierwszą lokatę w naszym zestawieniu. Ostatecznie postawiliśmy jednak na Davida Alabę. Jeśli chodzi o Austriaka, to problemem nie było stwierdzenie, że jest (był?) najlepszy w swoim fachu. W ostatnich sezonach nie było lepszego lewego obrońcy na świecie, jednak po przyjściu Pepa Guardioli do Bayernu Monachium wiele się zmieniło. W obecnym momencie mówi się o pewnej transformacji „Bawarczyka”.
Po odejściu Toniego Kroosa do Realu Madryt mówiło się nawet, że 22-letni defensor zajmie pozycję Niemca. Śmiało można powiedzieć, że powoli ta „dziura” jest przez niego łatana. W tym sezonie Austriak tylko trzykrotnie wystąpił jako ten najbardziej wysunięty na lewo w linii z innymi obrońcami. Nic więc dziwnego, że w naszej redakcji zdania były podzielone. Wzięliśmy pod uwagę nie tylko ten sezon, ale również ostatnie lata, gdy o głowę przewyższał pozostałych przeciwników.
W sezonie, w którym rozgrywano mistrzostwa świata, w każdym zestawieniu uznawany był za najlepszego LO, który nie pojedzie na mundial. Pod znakiem zapytania stawiano również jego przyszłość w Bayernie Monachium – miał domagać się znacznej podwyżki, na co długo nie zgadzał się zarząd. Ostatecznie po kilku dniach obie strony doszły do porozumienia, a Alabę na boiskach Bundesligi będziemy mogli oglądać do 2018 roku. Pytanie tylko na jakiej pozycji.
https://www.youtube.com/watch?v=mbHsX7pYU_g
2. Ricardo Rodriguez
W naszym rankingu nie mogło zabraknąć miejsca dla kolejnego zawodnika z niemieckiej Bundesligi. Szwajcar mający hiszpańskie korzenie, Ricardo Rodriguez, jest obecnie zawodnikiem „Wilków” z Wolfsburga. Osoby, które nie śledzą na co dzień niemieckiej piłki, mogą kojarzyć „Helweta” głównie ze znakomitych występów podczas mundialu w Brazylii. Jego koledzy nie zagrzali miejsca na turnieju zbyt długo, jednak sam zawodnik bardzo pewnie prezentował się z tyłu, a także podłączał się do akcji ofensywnych. Rezultatem był czynny udział przy zdobyciu ładnej bramki.
https://www.youtube.com/watch?v=zihFV8bXhuI
22-latek podbił już serca w Wolfsburgu, teraz coraz bardziej interesują się nim inne kluby. Ekipa sponsorowana przez Volkswagena zrobiła na nim świetny interes. Transfer z FC Zurich kosztował ją 8,5 miliona euro. Na ten moment lewy obrońca wyceniany jest na ponad 25. To trzykrotny wzrost wartości. O „Wilka”, według prasowych doniesień, pytały już Real Madryt, Inter Mediolan, Borussia Dortmund czy Manchester United.
3. Cesar Azpilicueta
Przychodził na Stamford Bridge jako dobrze prosperujący prawy obrońca. W poprzednim sezonie został mianowany lewym obrońcą, choć trochę z konieczności, i okazało się to świetnym ruchem. Hiszpan rozegrał się na stałe i nie chciał oddać miejsca w składzie nikomu. Ashley Cole czy teraz Luis Filipe muszą oglądać jego popisy z ławki, a 25-latek nie ma zamiaru przestawać.











