Kapitan Walijczyków Aaron Ramsey wie, że jego drużyna musi szybko odpowiedzieć po porażce. We wtorek Walia podejmuje Serbię.
W pierwszym spotkaniu Walia została pokonana przez Belgów 2:0. Mimo że grała u siebie, nie zdołała ani wywalczyć punktu, ani strzelić gola. „Czerwone Diabły” są co prawda uważane za faworytów grupy A, ale Wyspiarze twierdzą, że w kluczowych momentach sędzia skrzywdził ich swoimi decyzjami. Przy stanie 0:0 arbiter odesłał do szatni Jamesa Collinsa, pokazując mu czerwoną kartkę. Kapitan pokonanych, Aaron Ramsey, mimo utraty punktów widział wiele pozytywów w grze swojej ekipy:
– Ogółem byliśmy wspaniali w tym, jak się broniliśmy i kontratakowaliśmy w starciu przeciwko Belgom. Szkoda, że nie udało nam się strzelić żadnej bramki. Choć zawsze jest trudno trafić do siatki, kiedy gra się z jednym zawodnikiem mniej przeciwko dobremu rywalowi. Jednak mecz już za nami, nie możemy wracać do tego, co się wydarzyło. Teraz chcemy iść dalej. Wiemy, że parę decyzji było kontrowersyjnych, szczególnie ta, w której rywale zdobyli gola po stałym fragmencie gry, ale nie możemy nic z tym zrobić. Czuję, że graliśmy i broniliśmy się dobrze. Myślę, że kiedy rozegramy cały pojedynek w pełnym składzie, będziemy mieli dogodniejszą szansę, by osiągnąć lepszy rezultat.









