W niedzielnym meczu GieKSa Katowice dość nieoczekiwanie zgarnęła komplet punktów w meczu z pretendentem do awansu do T-Mobile Ekstraklasy, bydgoskim Zawiszą. Po tym spotkaniu specjalnie dla iGol.pl wypowiedział się Deniss Rakels – napastnik ekipy ze stolicy Górnego Ślaska.
Ta runda wiosenna wam się układa. Na pięć spotkań cztery zwycięstwa. Co jest tego pokłosiem?
Dobrze przygotowaliśmy się do rundy rewanżowej. Pracowaliśmy solidnie podczas okresu przygotowawczego i widoczne są tego efekty. Życzyłbym sobie, aby ta nasza passa zwycięstw nadal trwała.
Zwycięstwo z Zawiszą, który aspiruje do gry w ekstraklasie, lepiej smakuje niż te wcześniejsze wygrane?
Myślę, że tak. Było dużo kibiców, spotkanie pokazywała telewizja, rywal też był z wysokimi aspiracjami. Ponadto ma więcej punktów od nas. Sam bardzo chciałem wygrać to spotkanie. Jednak przed meczem byłem pełen obaw o ostateczne rozstrzygnięcie. Jak już się jednak pojawiłem na boisku, to wiedziałem, że jesteśmy w stanie sięgnąć po komplet punktów.

Jesteś zawodnikiem wypożyczonym do GieKsy z Zagłębia Lubin. W momencie gdy twoja drużyna wygrywa, to na pewno przyciąga to uwagę działaczy lubińskiego klubu i z pewnością możesz być postrzegany jako ewentualne wzmocnienie zespołu. Jednak czy widzisz jakąś perspektywę, aby zostać w Katowicach na dłużej?
Po wypożyczeniu na pewno wracam do Zagłębia. Z GieKSą mam umowę do końca sezonu. Natomiast z Zagłębiem mam kontrakt do czerwca 2014 roku. Istotne dla mnie będzie to, co powiedzą mi działacze Zagłębia. Czy będą chcieli, abym grał w tym zespole, czy jednak zdecydują się mnie wypożyczyć do innego zespołu. Na dzień dzisiejszy trudno mi cokolwiek w tej sprawie powiedzieć, wszystko powinno wyjaśnić się po zakończeniu sezonu.
W Zagłębiu ostatnio młodzi zawodnicy otrzymują szansę od swojego szkoleniowca. Przykładem tego jest ostatni mecz „Miedziowych” i gole Adriana Rakowskiego oraz Adriana Błąda.
Oglądałem to spotkanie i rozmawiałem z nimi. Sam cieszę się z tego, że młodzi piłkarze otrzymują tam szansę, bo jak patrzę na ekstraklasę, to gra dużo młodych piłkarzy z roczników 1993, 1994 i 1995. Ja nie ukrywam, że chciałbym też zagrać już w ekstraklasie.
Twoim plusem na pewno jest fakt, że jesteś powoływany do reprezentacji Łotwy.
Wiadomo, że każdy chce grać w reprezentacji. Ja również jestem z tego zadowolony, że te powołania do mnie trafiają. W czerwcu na pewno będę chciał się pokazać w meczu z Litwą w spotkaniu eliminacyjnym do mistrzostw świata.










