Rafał Wolski, który na początku 2013 roku podpisał czteroipółletni kontrakt z Fiorentiną, zostanie po raz trzeci wypożyczony z zespołu z Toskanii. Nową drużyną 23-letniego pomocnika będzie Wisła Kraków. Klub spod Wawelu będzie miał w swych szeregach zawodnika do końca obecnego sezonu.Gracz pochodzący z Kozienic przed kilkoma laty reprezentował barwy odwiecznego rywala podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego – Legii Warszawa. Wychowanek Jastrzębia Głowaczów swą przygodę w klubie z Łazienkowskiej rozpoczął w 2008 roku. Dwa lata później został przyłączony do pierwszego zespołu przez Stefana Białasa. W miarę upływu czasu kariera pomocnika kwitła, co skutkowało coraz mocniejszą pozycją wśród „Wojskowych”, a także późniejszym debiutem w reprezentacji i powołaniem na Euro 2012. Na turnieju tym Rafał Wolski nie rozegrał jednak ani minuty.
I tak po wielkiej imprezie, która rozegrała się na polskich i ukraińskich boiskach, w karierze jednego z największych talentów w historii Legii nastąpiło ogromne tąpnięcie, trwające aż do dziś. Kontuzja pięty, doskwierająca Wolskiemu już podczas trwania turnieju, oraz sprzeczne diagnozy lekarzy doprowadziły do tego, iż drugą połowę 2012 roku 23-latek stracił na leczenie urazu. Natomiast na początku kolejnych 12 miesięcy najniespodziewaniej w świecie pomocnik przeszedł do włoskiej Fiorentiny, z którą podpisał czteroipółletni kontrakt. Transfer ten był o tyle zaskakujący, że całkowicie niepotrzebny. Oprócz długiej rehabilitacji zawodnika dochodził fakt niemałej konkurencji, jaka wówczas panowała w drugiej linii „Violi”.
W barwach klubu z Toskanii Wolski przez półtora roku zaliczył 16 występów (sześć w wyjściowym składzie) oraz jedną zdobytą bramkę. Następnie wypożyczenie do Bari przyniosło siedem występów w rundzie jesiennej sezonu 2014/2015. Odpowiedzią na kolejne piłkarskie zakręty kozieniczanina miało być 18-miesięczne wypożyczenie do belgijskiego KV Mechelen. W marcu ubiegłego roku Polak zanotował swój najlepszy mecz w tym zespole, strzelając dwa gole w spotkaniu przeciwko Cercle Brugge. Były to jedyne jego trafienia podczas gry w Belgii. Z początkiem obecnego sezonu „Wolak” był w bardzo dobrej formie. Lokalne media chwaliły go za to, jak spisywał się na boisku. Jednak po kilku pomyślnych występach przyszedł kolejny spadek dyspozycji. Ostatni występ Wolskiego miał miejsce 16 stycznia na eksperymentalnej dla niego pozycji lewego obrońcy. W pięciu następnych pojedynkach były zawodnik Legii Warszawa nie rozegrał ani minuty (cztery razy nie znalazł się nawet w osiemnastce meczowej), co skutkowało decyzją działaczy Mechelen o niewypełnieniu wypożyczenia, a także nieskorzystaniu z możliwości pierwokupu polskiego zawodnika.












