Polacy w zeszły weekend nie pokazali się ze zbyt dobrej strony na europejskich arenach. Zamiast strzelać bramki, zbierali kartki. Kilku Polaków odpoczywało z powodu urazów. Do gry wróciła Rosja i cały zaciąg polskich piłkarzy.
W Anglii zamiast Wojtka Szczęsnego w bramce Arsenalu zagrał Łukasz Fabiański i miał udział przy pewnym zwycięstwie nad Evertonem w Pucharze Anglii. Dobre noty zebrał Artur Boruc, który zachował czyste konto i jego Southampton zgarnęło trzy punkty. Kolejny raz w podstawowym składzie rozegrał Radosław Majewski, lecz jego forma jest jak rollercoaster, dlatego trudno przewidzieć, jak długo utrzyma swoją pozycję w klubie.

Kolejny mecz w podstawowym składzie rozegrał Kamil Grosicki. Polski skrzydłowy grał cały mecz, jednak jedyne, co udało mu się zyskać, to żółty kartonik. Bramkę strzelił Grzegorz Krychowiak, który zapewnił swojemu Reims zwycięstwo, pewnie egzekwując rzut karny. Po raz kolejny okazji debiutu nie otrzymał Dominik Furman.
Wobec kontuzji Jakuba Błaszczykowskiego i Roberta Lewandowskiego, z naszego dortmundzkiego trio występ zaliczył tylko Łukasz Piszczek, który rozegrał pełne 90 minut w wygranym meczu. Oprócz niego tylko Eugen Polanski zaliczył spotkanie w pełnym wymiarze czasowym, jednak chciałby zapewne o nim jak najszybciej zapomnieć. Pewne miejsce w składzie Werderu ma Ludovic Obraniak, ale w ostatnim meczu nie pokazał się z najlepszej strony.
Powrót do życia rosyjskiej ligi zdecydowanie powiększa grono naszych rodaków grających za granicą. Zagrała cała ósemka polskich piłkarzy z Premier Ligi. Aż sześciu rozegrało pełne 90 minut, a najlepiej zaprezentowali się Janusz Gol i Jakub Wawrzyniak, których Amkar rozgromił w poniedziałek Wołgę. Jedną z bramek dla drużyny, w której na ostatnie minuty wszedł Damian Zbozień, zdobył… zawodnik z Niżnego Nowogrodu, Marcin Kowalczyk, kierując piłkę do własnej bramki.
Waldemar Sobota zaliczył kolejny występ w barwach beligjskiego Clubu Brugge. Polak mimo walki nie zdołał strzelić bramki i został zdjęty pod koniec meczu z żółtą kartką na koncie. Z całej polskiej kolonii we Włoszech tylko Rafał Wolski zaliczył tym razem spotkanie. Polak wszedł na ostatnie 25 minut i siał popłoch w defensywie samego Juventusu Turyn. Młody pomocnik mógł nawet zaliczyć asystę, ale Ryder Matos trafił w poprzeczkę po podaniu Wolskiego. Włoskie media pochwaliły Polaka, również jego trener Vincenzo Montella wypowiedział się w ciepłych słowach o grze swojego podopiecznego.
ANGLIA:
Tomasz Kuszczak (Brighton & Hove Albion) – grał cały mecz
Radosław Majewski (Nottingham Forest) – grał cały mecz Tomasz Cywka (Barnsley) – cały mecz na ławce Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn) – poza kadrą meczową Łukasz Fabiański (Arsenal Londyn) – grał cały mecz Artur Boruc (Southampton) – grał cały mecz + czyste konto











