Jak Puszcza Niepołomice wygląda przed rundą wiosenną? Drużyna zaimponowała w końcówce 2023 roku, jednak początek premierowego sezonu w ekstraklasie był dla ekipy Tomasza Tułacza katastrofalny. Nie wychodziło nic, gra była toporna, a wszystko odzwierciedlała tabela, w której zespół dołował. Ostatecznie piłkarze spod Krakowa uplasowali się na 14., bezpiecznym, miejscu, ale o utrzymanie w elicie trzeba powalczyć wiosną – i wcale nie będzie łatwo.
5 zwycięstw, 5 remisów i 8 porażek to nie najlepszy bilans – jest on dziełem graczy z Niepołomic, których wiosną czeka ciężka batalia o utrzymanie ekstraklasie. Nie będzie o to łatwo, bo przecież konkurenci nie odpuszczą, chociaż nadzieja jest – zawodnicy „Żubrów” udowodnili, że są w stanie osiągać przyzwoite wyniki. Muszą tylko nie powielać błędów z jesieni.
– Na pewno była to jesień wyjątkowa, bo debiutancka – i przez to też bardzo chimeryczna. Próba zaprezentowania się Polsce z bardziej ofensywnej strony na samym początku sezonu była tyleż ciekawa, co jednak naznaczona błędami, również indywidualnymi, których ekstraklasa już nie wybacza. W pewnym punkcie zaczęło to wyglądać trochę kryzysowo, natomiast końcówka rundy była już znakomita i świadczyła o odrobieniu lekcji. Zespół w moim mniemaniu znalazł wtedy swój balans, nauczył się ligi, pokazał, że może w niej grać skutecznie i po swojemu. Najważniejszym zimowym zadaniem było więc tak naprawdę to, by utrzymać pozytywną falę złapaną w listopadzie i grudniu. Jeśli nic nie zakłóci tego procesu, Puszcza jest w stanie zapewnić sobie utrzymanie szybciej, niż wielu mogłoby się wydawać – komentuje związany z klubem Piotr Worobiej.
Puszcza Niepołomice i jej polskie przygotowania
Puszcza nie należy do ligowych krezusów, nie dysponuje nie wiadomo jak potężnym budżetem. Dlatego przygotowania do nadchodzącej wielkimi krokami drugiej części sezonu spędziła w Polsce, przygotowując się na własnych obiektach oraz podczas krótkiego obozu w Skierniewicach (gracze z Niepołomic jako jedyni z ekstraklasy nie wyjechali z kraju).
Pracy było jednak pod dostatkiem, bo przecież wiele elementów z tego premierowego okresu na najwyższym szczeblu wymaga poprawy – piłkarze „Żubrów” muszą nauczyć się częściej operować piłką, grać szybciej, odważniej i skuteczniej – i taki po części był cel rozgrywanych meczów kontrolnych, których póki co było sześć. Podopieczni trenera Tomasza Tułacza zmierzyli się z Czarnymi Połaniec, Termalicą, Unią Skierniewice, Garbarnią Kraków, Odrą Opole czy Górnikiem Łęczna (stan na 29.01.2024).

Nowe twarze w drużynie
Puszcza nie szalała na rynku transferowym jednak drużynę zasiliło kilku zawodników. Znany w klubie Thiago (wcześniej wypożyczony) dołączył po rozstaniu z Cracovią, z Ruchu Chorzów pozyskano napastnika Macieja Firleja, ale wisienką na torcie jest zatrudnienie reprezentanta Mołdawii Ioana-Calina Revenco, który przyszedł z Petrocub Hincesti.













