Już w środę poznamy pierwszego finalistę Pucharu Rosji. Kibice piłkarscy w największym kraju świata już ostrzą sobie zęby na zbliżającą się potyczkę. Na stadionie imienia Eduarda Strielcowa gospodarze obiektu, FK Moskwa, zmierzą się z jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w rozgrywkach, Rubinem Kazań.

Wskazanie faworyta tego spotkania jest niezwykle trudne. Obie drużyny dobrze prezentują się w obecnych rozgrywkach zarówno ligowych, jak i pucharowych. Obu też przytrafiły się wpadki. FK nie popisał się w starciu z Terekiem (0:0) oraz na inauguracji z Dynamem. Rubin również dwa razy mógł lepiej sobie poradzić. Bezbramkowo zremisował z outsiderem z Nalcziku, a na własnym stadionie został upokorzony przez Spartaka. Oba teamy zdążyły się spotkać w trwającym sezonie. Na Centralnym w Kazaniu bramki jednak nie padły. Jednak w środę któryś z bramkarzy musi skapitulować. Stawką najbliższego meczu jest awans do wielkiego finału Pucharu Rosji, a żadna ze stron nie ukrywa, że ma ochotę w nim zagrać.
W obecnych rozgrywkach FK i Rubin prezentują się podobnie. W Premier Lidze „Obywatele” i „Tatarzy” zajmują dwa pierwsze miejsca. Czempioni wyprzedzają pupili mera Moskwy, Jurija Łużkowa, zaledwie korzystniejszą różnicą bramek. W Premier Lidze zarówno gospodarze, jak i goście środowego starcia odnieśli po jednym spektakularnym zwycięstwie. Miejscowi uporali się w derbach ze Spartakiem 3:1, a mistrzowie kraju pokonali brązowych medalistów poprzednich rozgrywek, Dynamo, 3:0. W bezpośrednich starciach lepiej wypada Rubin, lecz ta statystyka w środę nie będzie miała absolutnie żadnego znaczenia. Kurban Bierdyjew i Miodrag Bożović przygotowują swoje zespoły do tej potyczki od soboty. A w środę przekonamy się, która z taktyk – Turkmeńczyka czy Czarnogórca, okaże się skuteczniejsza.










