Avia Świdnik zwyciężyła w meczu z Radomiakiem Radom w 1/16 finału Pucharu Polski. Nie zabrakło jednak kontrowersji.
Wynik spotkania otworzył w 25. minucie Abdoul Tabsoba strzałem głową po dośrodkowaniu Elvesa Balde z rzutu rożnego. Gdy drużyna z Radomia była niezwykle blisko awansu do kolejnej rundy, w doliczonym czasie podyktowano rzut karny dla Avii Świdnik.
Są kontrowersje. Avia Świdnik gra dalej
Pierwszą decyzją arbitra po incydencie w jedenastce Radomiaka była żółta kartka dla Marcina Pigiela. Zainterweniowali jednak sędziowie VAR, Damian Krumplewski podszedł do monitora. Jaskrawy kartonik dla zawodnika Avii został anulowany, a piłka została ustawiona na 11. metrze. Do bramki pewnie wpakował ją Grzegorz Aftyka w 4. minucie doliczonego czasu gry. W drugiej połowie dogrywki – sześć minut przed końcem spotkania – Kacper Wełniak wyprowadził drugoligowca na prowadzenie i ostatecznie zapewnił Avii zwycięstwo.
Klub nie zgadza się z decyzją arbitra. Gorycz w Radomiu
Radomiak Radom czuje się pokrzywdzony przez tę decyzję. W mediach społecznościowych profil klubu pisze, że „na żadnej z powtórek nie było widać kontaktu pomiędzy zawodnikami, a mimo to sędziowie postanowili zmienić pierwotną decyzję i podyktować rzut karny”. Zaznacza również, że zawodnik Marcin Pigiel nie protestował po pierwszej interwencji arbitra.
„Zieloni” nie potrafią wygrać meczu od 1 września, gdy w 1/32 finału Pucharu Polski mierzyli się z rezerwami Korony Kielce. Z kolei ostatnie zwycięstwo Radomiaka w lidze miało miejsce 29 sierpnia z Cracovią. Zajmują 17. miejsce w tabeli z ośmioma punktami na koncie.










