Lata niepowodzeń na arenie europejskiej w wykonaniu Paris Saint-Germain spowodowały, że zauważono konieczność poszerzenia kadry zespołu z Parc de Princes. W biurach prezesa PSG Nasera el Khelaifiegio tego lata z pewnością było, jest i może jeszcze być bardzo gorąco. Katarski projekt w stolicy Francji zdaje się wkraczać w ostatnią możliwą fazę na osiągnięcie spektakularnego sukcesu. Jeśli nie teraz, to kiedy?
Do Paryża tego lata trafiło wielu uznanych i doświadczonych zawodników, ale także młoda, niezwykle dobrze rokująca piłkarska krew. Na Parc de Princes zawitali już: Sergio Ramos, Georginio Wijnaldum, Gianlugi Donnaruma oraz Achraf Hakimi. Co warte podkreślenia, pierwsi trzej trafili do stolicy Francji bez sumy odstępnego. Kończyły im się kontrakty, więc paryżanie skorzystali z okazji, dali godne kontrakty i tym samym dodali mnóstwo jakości swojemu zespołowi. Jedyny transfer gotówkowy to pozyskanie Achrafa Hakimiego, może się okazać, że brakującego elementu kadry PSG.
Wydać zaledwie 60 milionów i pozyskać do zespołu piłkarzy o łącznej wartości 160 milionów. Trzeba przyznać, że chyba możemy tu mówić o małym transferowym majstersztyku w wykonaniu dyrektora sportowego klubu, jakim jest Brazylijczyk Leonardo, oraz wspomnianego już wcześniej el Khelaifiego. Wiadomo, że za podpis na kontraktach piłkarze otrzymają ogromne sumy pieniędzy, ale nie wlicza się tego w finansowe fair play. Jeśli dodamy do tego kadrę, jaką dysponowali wcześniej, tworzy się mały futbolowy potwór, którego cel jest oczywisty – Liga Mistrzów.
Charakter, walka i trofea – Sergio Ramos
Odejście Ramosa z Realu dla wielu było szokiem i przyjmowali to z niedowierzaniem. Być może sam Ramos do teraz nie wierzy, że już nie gra w słonecznym Madrycie. Życie potoczyło się jednak tak, a nie inaczej i dziś reprezentuje barwy PSG, w którym na pewno ma szansę osiągnąć sukces. Pytanie tylko, czy zdrowie pozwoli mu pokazać najlepszą wersję siebie. W ostatnim sezonie w Realu Hiszpan rozegrał zaledwie 38% możliwych minut i nie były to problemy z grą ze względu na decyzje Zidane’a.
Ramos zwyczajnie zaczyna mieć coraz więcej problemów ze zdrowiem. Tak naprawdę to jedyna możliwa obawa, jaką mogło mieć PSG. Czy były kapitan „Królewskich” wytrzyma nadchodzący sezon pod względem zdrowotnym? O to, co może dać zespołowi, nikt się bać nie powinien. Cechy wolicjonalne, doświadczenie, poświęcenie, walka o każdą piłkę, ale może przede wszystkim mentalność urodzonego lidera i zwycięzcy. To jest to, czego brakowało paryżanom w poprzednich sezonach. Klasa sportowa jest niepodważalna i co do tego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Ramos w formie to wciąż jeden z najlepszych środkowych obrońców na świecie.












