W piątek Polonia Warszawa szczęśliwie zremisowała z Lechią Gdańsk 1:1. Bramkę, która zapewniła gospodarzom punkt, zdobył Miłosz Przybecki, z którym przeprowadziliśmy rozmowę.
Zacznijmy od cofnięcia się do jesieni. Jak podsumowałbyś pierwszą rundę w Waszym wykonaniu?
Na pewno można powiedzieć, że Polonia była rewelacją ligi. Nikt nie przypuszczał bowiem, że po takich zawirowaniach, do jakich doszło latem, zespół będzie w stanie zdobyć aż tyle punktów i zakończyć rok na podium. Od początku wiedzieliśmy, że musimy walczyć o miejsce w czołówce, a ponadto chcieliśmy grać przyjemny dla oka, ofensywny futbol.
Jak podsumowałbyś okres przygotowawczy?
Okres przygotowawczy był z pewnością bardzo trudny, ale mamy nadzieję, że wykonana przez nas praca wyjdzie nam na dobre i będziemy dobrze przygotowani aż do ostatnich kolejek sezonu.
W styczniu przegraliście sparingowe spotkanie z Lechią 0:4. Czy miało to dla Was jakieś znaczenie?

Faktycznie, przegraliśmy z Lechią, ale wiedzieliśmy, że w meczu ligowym na pewno się to nie powtórzy. Popełniliśmy wówczas kilka błędów, jednak całe szczęście, że zdarzyły nam się one akurat w sparingu, a nie w spotkaniu ligowym. Wiadomo, że to był dopiero okres przygotowawczy i nie byliśmy jeszcze w pełni formy.
Oprócz wysokiej porażki z Lechią przegraliście 0:3 również z Interem Baku, 1:3 z Wisłą Płock, 1:4 z Dolcanem Ząbki.
W tym okresie przegraliśmy kilka sparingów, jednak głównym powodem takich wyników było to, że byliśmy wówczas dopiero na etapie zgrywania zespołu. Jestem pewien, że w lidze takie wpadki nam się nie przydarzą.
Piątkowy mecz według większości obserwatorów stał na bardzo niskim poziomie. Co było tego przyczyną i jak wyglądało to z perspektywy boiska?
Uważam, że jak na warunki, w których przyszło nam grać, mecz nie był wcale taki zły. Było w nim kilka naprawdę ciekawych akcji i jestem pewien, że z meczu na mecz nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej.
Wasz najnowszy nabytek – Vytautas Luksa – rozegrał w piątek kiepski mecz. Jak oceniasz ten transfer?
Luksa jest bardzo dobrym zawodnikiem, który na pewno wzmocnił konkurencję w naszym zespole. Jestem przekonany, że przyda nam się on w kolejnych spotkaniach. Jak jednak wiadomo, od oceniania jego pracy jest trener, a nie ja.
A jak oceniłbyś debiut Igora Morozova i Kuby Tosika?











