Wielkimi krokami zbliża się Puchar Narodów Afryki. Większości z nas turniej ten kojarzy się z oglądaniem drużyn, które prezentują artystyczny nieład. Piłka, również w Afryce, niezwykle się jednak rozwinęła, co z pewnością potwierdzi nadchodzący czempionat. Jakie są przewidywania redaktorów iGola na Puchar Narodów Afryki?
Faworyt
Pierwsze pytanie, jakie zadałem kolegom z redakcji, dotyczyło, rzecz jasna, faworyta turnieju. Co ciekawe, za takowego została uznana reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej, która jak do tej pory w PNA triumfowała tylko raz. Siłą zespołu prowadzonego przez Francoisa Zahouiego jest mocny, wyrównany skład. Ponadto fanów Wybrzeża Kości Słoniowej optymizmem może napawać forma, jaką osiągnęli ostatnio reprezentanci tego kraju.
Wybrzeże Kości Słoniowej jest drużyną najczęściej stawianą w roli faworyta turnieju (fot. Skysports.com)
– W roli faworytów na pierwszy plan wysuwają się Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej, a w dalszej kolejności Mali i Senegal. Ten ostatni zespół powinien mieć potężną siłę ognia, szczególnie jeśli dobrą dyspozycję z eliminacji utrzyma Mamadou Ninag – uważa Grzegorz Ignatowski, zastępca redaktora naczelnego oraz szef działu PNA w iGolu.
– Wybrzeże Kości Słoniowej powinno skorzystać na nieobecności Egiptu na tegorocznym PNA. Ma chyba najsilniejszy skład spośród wszystkich finalistów i widać, że przed mistrzostwami utrzymuje się w dobrej formie (wygrana 2:0 z Tunezją). Poza tym, w przeciwieństwie do innej mocnej drużyny, Ghany, nie ma problemów kadrowych, jak brak Essiena i Boatenga – zauważa zastępca szefa działu PNA, Mateusz Stanaszek.
Piotr Dyga, podobnie jak Grzegorz Ignatowski, do grona pretendentów do tytułu dołącza również reprezentację Senegalu. – Faworyci ci sami co ostatnio –Wybrzeże Kości Słoniowej i Ghana. Obie reprezentacje mają w sobie moc. Myślę, że do grupy pretendentów do tytułu dołączyć trzeba też Senegal.
Czarny koń
W każdym turnieju trafia się także drużyna, która jest czarnym koniem. Zespół, na który nikt nie stawia, a mimo to potrafi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i sprawić niespodziankę. Kto zdaniem redaktorów iGola może nas zaskoczyć w tej edycji PNA?
Didier Drogba ma spore szanse na zdobycie tytułu króla strzelców (fot. Skysports.com)
Wedłuug Mateusza Stanaszka w rolę czarnego konia wcieli się Burkina Faso. Zespół wprawdzie znalazł się w dość trudnej grupie z WKS, Angolą oraz Sudanem, ale wydaje się, że zajęcie co najmniej drugiego miejsca w tej stawce jest realne. – Wierzę w ten zespół nie tylko dlatego, że w kadrze na PNA znalazło się dwóch piłkarzy grających na co dzień w Polsce. Ma w swoim składzie dwóch zawodników, których typuję na odkrycia turnieju: Bakary’ego Kone i Alaina Traore. Burkina Faso pewnie będzie musiało uznać w grupie wyższość Wybrzeża Kości Słoniowej, lecz dysponując takim potencjałem, powinno z niej spokojnie wyjść.
Z kolei Grzegorz Ignatowski mocno liczy na to, że szyki faworytom pokrzyżuje Gwinea Równikowa, która z racji tego, że będzie gospodarzem, może liczyć na przychylność sędziów oraz publiczności. – Brak Egiptu, Nigerii i Kamerunu wcale nie sprawi, że turniej będzie mniej interesujący. Wręcz przeciwnie, mniej znane zespoły, grające bez kompleksów będą imponować fantazją i mocno namieszają w turnieju. Czarnym koniem może zostać Gwinea Równikowa, która oprócz ciekawych zawodników będzie miała wsparcie własnych kibiców i dodatkową motywację pieniężną – twierdzi Grzegorz.
– Czarnym koniem może być Maroko, ale tylko pod warunkiem, że Chamakh będzie miał jakąkolwiek formę – mówi Piotr Dyga.
Król strzelców i odkrycie turnieju
Redakcyjnych kolegów pytałem również o to, kto według nich zdobędzie tytuł króla strzelców afrykańskiego czempionatu, oraz który zawodnik może stać się odkryciem.
– Jeśli chodzi o króla strzelców, to mam trzy typy, Didier Drogba, Andre Ayew, Demba Ba. Ten pierwszy ma chyba ostatnią okazję do sięgnięcia po jakieś cenne trofeum z reprezentacją i dlatego powinien pociągnąć młodszych kolegów do zwycięstwa. Z kolei Ayew pod nieobecność kontuzjowanego Essiena i Boatenga, któremu przestało się chcieć grać dla kadry, jest największą nadzieją Ghańczyków. Liczę na to, że utrzyma swą skuteczność z ligi francuskiej. Podobnie Demba Ba, który ostatnio nie ma problemu z trafianiem do siatki czołowych angielskich klubów, więc i w PNA sobie poradzi. Do tego grona ewentualnie może dołączyć Mbark Boussoufa. Znając jego możliwości, myślę, że o ile utrzyma nerwy na wodzy, to może zaprowadzić wysoko drużynę Maroka – uważa Mateusz Stanaszek. – Z kolei jako odkrycie turnieju stawiam na pewno na Alaina Traore i Bakary’ego Kone z Burkina Faso. Patrząc na to, jak grają w Ligue 1, trudno mówić, aby byli anonimowymi zawodnikami, lecz należy pamiętać, że na arenie międzynarodowej mają jeszcze sporo do udowodnienia. Do tego Lee Addy z Ghany. Jak na stopera jest bardzo młody (21 lat), ale widziałem w lidze serbskiej, co potrafi (nawiasem mówiąc, szkoda, że odszedł do Chin, mając oferty z dobrych europejskich klubów). Ostatnim moim kandydatem do tego miana jest Emmanuel Mayuka. Gdyby nie on, Young Boys Berno na pewno nie byłoby tak wysoko w tabeli ligi szwajcarskiej. Interesują się nim dużo lepsze kluby, więc będzie miał powód aby pokazać swoją klasę – dodał.
– Pierwsze skrzypce powinien grać jednak snajper Wybrzeża Kości Słoniowej, Didier Drogba, który zrobi wszystko, by osiągnąć sukces na arenie międzynarodowej. Nową jakość może wnieść reprezentant Maroka, Adel Taarabt, który powinien czarować na turnieju efektownymi sztuczkami technicznymi – twierdzi Grzegorz Ignatowski.
Czy Adel Taarabt oczaruje kibiców podczas PNA? (fot. skysports.com)
Piotr Dyga króla strzelców widzi z kolei w jednym z reprezentantów Senegalu. – Mam nadzieję, że królem strzelców będzie któryś z Senegalczyków: Demba Ba, Papiss Cisse albo Moussa Sow.
Najlepszy bramkarz
Nie od dziś wiadomo, że bardzo ważną formacją każdej drużyny jest defensywa, którą powinien kierować pewny siebie bramkarz. To właśnie golkiper jest bowiem ostatnią instancją, która może zapobiec utracie bramki. Czyje interwencje mogą zachwycić kibiców?
Pod nieobecność kilku czołowych bramkarzy pochodzących z Afryki moim redakcyjnym kolegom dość trudno było znaleźć odpowiedniego pretendenta do tytułu najlepszego bramkarza.
– O sukcesie na turnieju często decyduje jednak postawa bramkarza, szczególnie w Afryce, gdzie często zapomina się o defensywie. Tutaj trudno wskazać ewentualnego bohatera turnieju, wykreuje go dopiero turniej i może się okazać, że będzie to nowa postać w wielkim futbolu – uważa Ignatowski.
Na nową bramkarską gwiazdę czeka również Piotr Dyga. – Najlepszy bramkarz? Nie mam pojęcia. Carlos Kameni i Vincent Enyama w turnieju nie zagrają, więc faworyta wskazać trudno. Może narodzi się nowa gwiazda?
– Faworyt może być tylko jeden. Gdy nie ma El-Haddariego, Kameniego i Eneyamy, można wskazać jedynie Boubacara Barry’ego. Broni regularnie w Europie jako jeden z niewielu afrykańskich golkiperów. Stojąc w bramce Wybrzeża Kości Słoniowej, pokazał się z niezłej strony na mundialu – zauważa Mateusz Stanaszek.
A jakie są Wasze przewidywania na zbliżający się PNA? Czy podzielacie zdanie redaktorów iGola? Zapraszam do dyskusji.
Wielkimi krokami zbliża się Puchar Narodów Afryki. Większości z nas turniej ten kojarzy się z oglądaniem drużyn, które prezentują artystyczny nieład. Piłka, również w Afryce, niezwykle się jednak rozwinęła, co z pewnością potwierdzi nadchodzący czempionat. Jakie są przewidywania redaktorów iGola na Puchar Narodów Afryki?
Faworyt
Pierwsze pytanie, jakie zadałem kolegom z redakcji, dotyczyło, rzecz jasna, faworyta turnieju. Co ciekawe, za takowego została uznana reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej, która jak do tej pory w PNA triumfowała tylko raz. Siłą zespołu prowadzonego przez Francoisa Zahouiego jest mocny, wyrównany skład. Ponadto fanów Wybrzeża Kości Słoniowej optymizmem może napawać forma, jaką osiągnęli ostatnio reprezentanci tego kraju.
Wybrzeże Kości Słoniowej jest drużyną najczęściej stawianą w roli faworyta turnieju (fot. Skysports.com)
– W roli faworytów na pierwszy plan wysuwają się Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej, a w dalszej kolejności Mali i Senegal. Ten ostatni zespół powinien mieć potężną siłę ognia, szczególnie jeśli dobrą dyspozycję z eliminacji utrzyma Mamadou Ninag – uważa Grzegorz Ignatowski, zastępca redaktora naczelnego oraz szef działu PNA w iGolu.
– Wybrzeże Kości Słoniowej powinno skorzystać na nieobecności Egiptu na tegorocznym PNA. Ma chyba najsilniejszy skład spośród wszystkich finalistów i widać, że przed mistrzostwami utrzymuje się w dobrej formie (wygrana 2:0 z Tunezją). Poza tym, w przeciwieństwie do innej mocnej drużyny, Ghany, nie ma problemów kadrowych, jak brak Essiena i Boatenga – zauważa zastępca szefa działu PNA, Mateusz Stanaszek.
Piotr Dyga, podobnie jak Grzegorz Ignatowski, do grona pretendentów do tytułu dołącza również reprezentację Senegalu. – Faworyci ci sami co ostatnio –Wybrzeże Kości Słoniowej i Ghana. Obie reprezentacje mają w sobie moc. Myślę, że do grupy pretendentów do tytułu dołączyć trzeba też Senegal.
Czarny koń
W każdym turnieju trafia się także drużyna, która jest czarnym koniem. Zespół, na który nikt nie stawia, a mimo to potrafi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i sprawić niespodziankę. Kto zdaniem redaktorów iGola może nas zaskoczyć w tej edycji PNA?
Didier Drogba ma spore szanse na zdobycie tytułu króla strzelców (fot. Skysports.com)
Wedłuug Mateusza Stanaszka w rolę czarnego konia wcieli się Burkina Faso. Zespół wprawdzie znalazł się w dość trudnej grupie z WKS, Angolą oraz Sudanem, ale wydaje się, że zajęcie co najmniej drugiego miejsca w tej stawce jest realne. – Wierzę w ten zespół nie tylko dlatego, że w kadrze na PNA znalazło się dwóch piłkarzy grających na co dzień w Polsce. Ma w swoim składzie dwóch zawodników, których typuję na odkrycia turnieju: Bakary’ego Kone i Alaina Traore. Burkina Faso pewnie będzie musiało uznać w grupie wyższość Wybrzeża Kości Słoniowej, lecz dysponując takim potencjałem, powinno z niej spokojnie wyjść.
Z kolei Grzegorz Ignatowski mocno liczy na to, że szyki faworytom pokrzyżuje Gwinea Równikowa, która z racji tego, że będzie gospodarzem, może liczyć na przychylność sędziów oraz publiczności. – Brak Egiptu, Nigerii i Kamerunu wcale nie sprawi, że turniej będzie mniej interesujący. Wręcz przeciwnie, mniej znane zespoły, grające bez kompleksów będą imponować fantazją i mocno namieszają w turnieju. Czarnym koniem może zostać Gwinea Równikowa, która oprócz ciekawych zawodników będzie miała wsparcie własnych kibiców i dodatkową motywację pieniężną – twierdzi Grzegorz.
– Czarnym koniem może być Maroko, ale tylko pod warunkiem, że Chamakh będzie miał jakąkolwiek formę – mówi Piotr Dyga.
Król strzelców i odkrycie turnieju
Redakcyjnych kolegów pytałem również o to, kto według nich zdobędzie tytuł króla strzelców afrykańskiego czempionatu, oraz który zawodnik może stać się odkryciem.
– Jeśli chodzi o króla strzelców, to mam trzy typy, Didier Drogba, Andre Ayew, Demba Ba. Ten pierwszy ma chyba ostatnią okazję do sięgnięcia po jakieś cenne trofeum z reprezentacją i dlatego powinien pociągnąć młodszych kolegów do zwycięstwa. Z kolei Ayew pod nieobecność kontuzjowanego Essiena i Boatenga, któremu przestało się chcieć grać dla kadry, jest największą nadzieją Ghańczyków. Liczę na to, że utrzyma swą skuteczność z ligi francuskiej. Podobnie Demba Ba, który ostatnio nie ma problemu z trafianiem do siatki czołowych angielskich klubów, więc i w PNA sobie poradzi. Do tego grona ewentualnie może dołączyć Mbark Boussoufa. Znając jego możliwości, myślę, że o ile utrzyma nerwy na wodzy, to może zaprowadzić wysoko drużynę Maroka – uważa Mateusz Stanaszek. – Z kolei jako odkrycie turnieju stawiam na pewno na Alaina Traore i Bakary’ego Kone z Burkina Faso. Patrząc na to, jak grają w Ligue 1, trudno mówić, aby byli anonimowymi zawodnikami, lecz należy pamiętać, że na arenie międzynarodowej mają jeszcze sporo do udowodnienia. Do tego Lee Addy z Ghany. Jak na stopera jest bardzo młody (21 lat), ale widziałem w lidze serbskiej, co potrafi (nawiasem mówiąc, szkoda, że odszedł do Chin, mając oferty z dobrych europejskich klubów). Ostatnim moim kandydatem do tego miana jest Emmanuel Mayuka. Gdyby nie on, Young Boys Berno na pewno nie byłoby tak wysoko w tabeli ligi szwajcarskiej. Interesują się nim dużo lepsze kluby, więc będzie miał powód aby pokazać swoją klasę – dodał.
– Pierwsze skrzypce powinien grać jednak snajper Wybrzeża Kości Słoniowej, Didier Drogba, który zrobi wszystko, by osiągnąć sukces na arenie międzynarodowej. Nową jakość może wnieść reprezentant Maroka, Adel Taarabt, który powinien czarować na turnieju efektownymi sztuczkami technicznymi – twierdzi Grzegorz Ignatowski.
Czy Adel Taarabt oczaruje kibiców podczas PNA? (fot. skysports.com)
Piotr Dyga króla strzelców widzi z kolei w jednym z reprezentantów Senegalu. – Mam nadzieję, że królem strzelców będzie któryś z Senegalczyków: Demba Ba, Papiss Cisse albo Moussa Sow.
Najlepszy bramkarz
Nie od dziś wiadomo, że bardzo ważną formacją każdej drużyny jest defensywa, którą powinien kierować pewny siebie bramkarz. To właśnie golkiper jest bowiem ostatnią instancją, która może zapobiec utracie bramki. Czyje interwencje mogą zachwycić kibiców?
Pod nieobecność kilku czołowych bramkarzy pochodzących z Afryki moim redakcyjnym kolegom dość trudno było znaleźć odpowiedniego pretendenta do tytułu najlepszego bramkarza.
– O sukcesie na turnieju często decyduje jednak postawa bramkarza, szczególnie w Afryce, gdzie często zapomina się o defensywie. Tutaj trudno wskazać ewentualnego bohatera turnieju, wykreuje go dopiero turniej i może się okazać, że będzie to nowa postać w wielkim futbolu – uważa Ignatowski.
Na nową bramkarską gwiazdę czeka również Piotr Dyga. – Najlepszy bramkarz? Nie mam pojęcia. Carlos Kameni i Vincent Enyama w turnieju nie zagrają, więc faworyta wskazać trudno. Może narodzi się nowa gwiazda?
– Faworyt może być tylko jeden. Gdy nie ma El-Haddariego, Kameniego i Eneyamy, można wskazać jedynie Boubacara Barry’ego. Broni regularnie w Europie jako jeden z niewielu afrykańskich golkiperów. Stojąc w bramce Wybrzeża Kości Słoniowej, pokazał się z niezłej strony na mundialu – zauważa Mateusz Stanaszek.
A jakie są Wasze przewidywania na zbliżający się PNA? Czy podzielacie zdanie redaktorów iGola? Zapraszam do dyskusji.
Komentarze2
~
~Cruijff
Według mnie to zespół, który przy odrobinie
szczęścia może wygrać. Czwarte miejsce powinni
mieć bez problemu tzn. w ćwierćfinale pewnie
trafią na Mali, ale jak ich ograją no to później
już półfinał z WKS i jak przegrają to grają o
trzecie miejsce, gdzie pewnie przegrają z
Senegalem.
Burkina Faso ma ciężko, bo w ćwierćfinale na 90%
spotkają się z Senegalem.