Po nieudanej inauguracji sezonu, piłkarze Lokomotiwu Moskwa zrehabilitowali się w oczach swoich kibiców. Stołeczny zespół rozbił na własnym obiekcie Krylje Sowietow Samara 3:0 (2:0), a bohaterem spotkania był strzelec dwóch bramek, Oleksandr Alijew.
W porównaniu do zeszłotygodniowej potyczki przeciwko Rubinowi Kazań, trener „Loko”, Jurij Siomin, dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie swego zespołu. Na ławce rezerwowych zasiedli dziś Dmitrij Siennikow i Peter Odemwingie, zaś w ich miejsce na murawie pojawili się Dmitrij Torbinski i Charles. Szkoleniowiec gości, Jurij Gazzajew, nie ma tak szerokiego pola manewru. Po raz kolejny w pierwszej jedenastce „Skrzydeł” pojawiło się kilku młodych i niedoświadczonych zawodników: Ibrahim Całłagow, Dmitrij Kostiajew i Aleksandr Budanow.
Już w 180. sekundzie spotkania Krylje powinny prowadzić 1:0. Brazylijczyk Leiton uderzył mocno z rzutu wolnego, ale futbolówka minęła o włos bramkę strzeżoną przez Guilherme. Po tym wydarzeniu ataki piłkarzy z Samary właściwie się skończyły, a do ofensywy przeszedł Lokomotiw. Przed okazją do zdobycia bramki stanęli kolejno Dmitrij Tarasow, Dramane Traore i Charles, ale golkiper gości, Dawid Jurczenko, nie dał się zaskoczyć. Do przerwy nie padła żadna bramka i kibice moskiewskiego klubu mieli nadzieję, że w drugiej części meczu ich ulubieńcy przełamią złą passę.
Druga połowa zaczęła się od piorunujących ataków Lokomotiwu. W 50. minucie w pole karne Kryljów przedarł się Dmitrij Torbinski, a Aleksandr Budanow musiał ratować się faulem. Sędzia, Władimir Kazmienko, bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Oleksandr Alijew i pewnym uderzeniem otworzył wynik spotkania. To pierwsza bramka ukraińskiego pomocnika strzelona w lidze rosyjskiej. Nie minęły trzy minuty, a arbiter podyktował drugi rzut karny dla gospodarzy, bowiem Rienat Janbajew został sfaulowany przez Siergieja Tkaczewa. Tym razem przed szansą na podwyższenie rezultatu stanął Dmitrij Syczow i nie zmarnował tej okazji.
Po kolejnych 180 sekundach Dawid Jurczenko znów musiał wyciągać piłkę z siatki. Rzut wolny z ponad 20 metrów wykonywał Alijew i przepięknym uderzeniem zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. Zadowoleni gracze „Loko” wyraźnie rozluźnili się tym prowadzeniem i oddali pole gry gościom. Cóż z tego, skoro na drodze Aleksandra Saługina, Aleksandra Bielozorowa i Jewgienija Sawina stawał Guilherme. Brazylijski bramkarz rozegrał udane zawody i zachował czyste konto. Dobrze spisywał się też Jurczenko, który zatrzymał uderzenie rezerwowego Petera Odemwingie. Na ostatnie 18 minut, Jurij Siomin wpuścił również, debiutującego w Premier Lidze, Maicona. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i to gospodarze schodzili z boiska zwycięscy.
W pozostałych sobotnich meczach Amkar Perm pokonał Anży Machaczkała 1:0, Terek Grozny zremisował 1:1 z Rostowem, a takim samym rezultatem zakończył się mecz pomiędzy Saturnem Ramienskoje a Sibirem Nowosybirsk. Bohaterem tego ostatniego meczu był bramkarz gości, Wojciech Kowalewski, który wielokrotnie ratował swój zespół od straty bramki.










