Wygranym niedzielnego popołudnia może czuć się zespół Fiorentiny. Podopieczni Sinisy Mihajlovicia zdobyli upragnione trzy punkty w starciu z Parmą. Mniej szczęśliwi są kibice w Palermo. Zespół dowodzony przez Delio Rossiego rzutem na taśmę zdołał wywalczyć punkt z Lecce.
Fiorentina – Parma 2:0
Fiorentina to zespół, który zawodzi od pierwszej kolejki. Przebłyski niezłej gry „Viola” zaprezentowała w środowym meczu przeciwko Genoi. Dla kibiców był to promyk nadziei przed dzisiejszym meczem. Parma od pierwszych minut postawiła twarde warunki. Podopieczni Pasquale Marino grali nieustępliwie i tylko czekali na sposobność do wyprowadzenia kontrataku. Fiorentina z każdą upływającą minutą szukała okazji do zdobycia gola. Taka nadarzyła się w 61. minucie. We własnym polu karnym faulował Lucarelli. Ciężar odpowiedzialności na swoje barki wziął młodziutki Ljajić i udźwignął go. Ta bramka dodała skrzydeł podopiecznym Sinisy Mihajlovicia. Piłkarze dokładali wszelkich starań, aby przypieczętować wygraną. Zrobił to De Silvestri w 76. minucie. Dzięki tym dwóm trafieniom Fiorentina zdobyła pierwsze trzy punkty w tym sezonie. Krytykowany Sinisa Mihajlović głęboko odetchnął.
Palermo – Lecce 2:2

Kibice z Sycylii byli bardzo zbudowani zwycięstwem ich pupili nad Juventusem. Wszyscy wierzyli, że drużyna kryzys ma już za sobą. Beniaminek wyszedł na murawę Stadio Renzo Barbera bez respektu dla rywala. Jeden z pierwszych ataków gości przyniósł im prowadzenie. W 8. minucie zimną krwią wykazał się Giacomazzi. Do końca pierwszej połowy gra była bardzo zacięta, a sędzia zmuszony był kilkakrotnie sięgnąć do kieszeni po kartkę. Druga część meczu zaczęła się fatalnie dla Palermo. Zawodnicy „Rosanero” myślami byli chyba jeszcze w szatni, gdy Coriva kierował piłkę do siatki. Na to trafienie po kilku minutach odpowiedział Pinilla i znów pojawiło się światełko w tunelu dla gości. Zajaśniało ono jeszcze bardziej, gdy w 81. minucie czerwona kartkę ujrzał strzelec pierwszej bramki dla Lecce. Przewaga jednego gracza okazała się dla Palermo zbawienna. Podopieczni Delio Rossiego nie złożyli broni i do końca powalczyli o korzystny rezultat. Opłaciło się i w 90. minucie Massimo Maccarone zdobył bramkę, dzięki której Palermo zachowało twarz.
Chievo – Lazio 0:1
Gospodarze w dobrym stylu rozpoczęli ten sezon. Skuteczna gra w ataku wywindowała ich na trzecią pozycję. Nieźle rozgrywki zaczęło Lazio, które po wpadce w pierwszej kolejce w następnych prezentowało się znakomicie. Obie drużyny z podobnym potencjałem stworzyły dziś bardzo wyrównane widowisko. Jednakże minimalnie lepsi okazali się piłkarze ze stolicy Włoch. Wreszcie odblokował się Mauro Zarate i to Argentyńczyk zapewnił trzy punkty Lazio. W Weronie muszą być rozczarowani wynikiem, gdyż pierwsze mecze z udziałem piłkarzy Chievo rozbudziły apetyty kibiców. Dziś trzeba było przełknąć gorzką pigułkę.











