Konia z rzędu temu, kto przed startem mistrzostw świata przewidział takie rozstrzygnięcie w grupie D. Anglicy i Włosi odpadają po trzech meczach, wywołując wielką frustrację i irytację wśród własnych kibiców. Gazety w obu krajach jak zawsze bezlitośnie ukarały zawodników. Angielskie zrobiły to po spotkaniu z Urugwajem, w drugiej kolejce zaś te włoskie po meczu z „Urusami”, który zakończył zmagania Italii na brazylijskich boiskach.
Już przed rozpoczęciem spotkania Włochy – Urugwaj włoska prasa zaklinała reprezentację Italii, aby ta nie przyniosła kolejnego upokorzenia. – Nie, do domu nie! – rozbrzmiewał błagający tytuł na okładce „La Gazzetta dello Sport”. Błagania, prośby i groźby na nic się jednak nie zdały i „Squadra Azzurra” zmuszona była pożegnać się ze słoneczną Brazylią. Po przegranym starciu z Urugwajem na włoską reprezentację spadła przytłaczająca fala krytyki.„Włochy do domu!” – została zatytułowana jakby w odpowiedzi strona główna „Il Corriere dello Sport”. Suchej nitki na piłkarzach nie pozostawiła również „La Gazzetta dello Sport”. W artykule zatytułowanym „Kompletny upadek” padły następujące słowa: – Bramka była dla Godina przeznaczeniem.
Ekipa Prandellego wraca do domu pokonana przez przeciwnika, który absolutnie nie znajdował się poza jej zasięgiem. Czerwona kartka dla Marchisio jest bardzo dyskusyjna. Ona zmieniła wszystko. Perfekcyjnie zagrali tylko Marco Verratti i Gianluigi Buffon. Pozostali, przede wszystkim Balotelli i Immobile, zawiedli. Rykoszetem mocno oberwało się także arbitrowi spotkania, który w 59.minucie wyrzucił z boiska Claudio Marchisio, natomiast bez rekcji pozostał na Suareza gryzącego obrońcę Włoch: – Czerwona kartka dla Marchisio i brak czerwonej kartki dla Suareza ustawiły to spotkanie. – czytamy w „Tuttosport”.
W krytyce sędziego najdalej posunęła się jednak „Sky Italia”, która całą winę za przegraną zrzuca na barki arbitra: – Moreno potępił Włochów. Wyrzucony Marchisio, gryzący Suarez, strzelający Godin. Włosi kapitalnie bronili się w dziesięciu i nie zasłużyli na to, aby odpaść. „Corriere della Sera” potraktowała natomiast trochę prześmiewczo i ironicznie Ciro Immobile: – Po Portugalii, Hiszpanii i Anglii, także i my żegnamy się z tegorocznym mundialem. Słówko na temat Ciro Immobile. Ktoś celnie podsumował jego występ na Twitterze, pisząc, że przepisu o spalonym nie rozumieją kobiety i właśnie on, napastnik reprezentacji Włoch.
Na wyspach zaś gazety skupiły swoją uwagę na kolejnym wybryku Luisa Suareza. Zawodnika Liverpoolu znów poniosły nerwy, a ofiarą jego szaleńczego ataku zębami tym razem padł Giorgio Chiellini. „Daily Telegraph’’ napisał w tytule słowa obrońcy „Starej Damy’’ z pomeczowego wywiadu – „Wyrzućcie Suareza z mundialu!’’. „Daily Mirror’’ pisze o wracającym wampirze a „The Times’’ i określa Chielliniego jako kolejnego „naznaczonego” przez Suareza.
Mówiąc już jednak o reprezentacji Anglii, wydaje się, że gazety całą swoją krytykę zużyły już po meczach z drużynami Prandelliego i Tabareza. Choć nie brak krytycznych głosów.











