Kiedy tylko wspominamy o naszych rodakach występujących obecnie we włoskich klubach, od razu nasuwa się nam jedno nazwisko. Glik swoją boiskową dyspozycją udowodnił, iż Polacy nie gęsi i swój futbol mają. Jak jednak ma się sprawa tych spośród polskich piłkarzy, którzy wciąż czekają na swoją kolej?
Serie B, druga co do wielkości i znaczenia liga w Italii. Dla drużyn spadających z włoskiej ekstraklasy piekło, dla tych, które wywalczyły w niej awans, to droga do wielkości i możliwość rywalizacji z największymi o najwyższe cele. Popatrzmy, jak w tym „czyśćcu” wygląda sytuacja piłkarzy posiadających polski paszport.
Szukając polskich akcentów, zacznijmy od góry tabeli. W pierwszej drużynie Serie B próżno szukać biało-czerwonych śladów w obecnym składzie. Carpi nie korzysta z usług naszych obywateli.

Ale kiedy spojrzymy na drużynę, która znajduje się jedynie oczko niżej, wprawne oko wypatrzy tam polski smaczek. Tym, w którego żyłach płynie częściowo polska krew, jest reprezentujący barwy FC Bologna Robert Acquafresca. Mierzący 184 centymetry piłkarz może poszczycić się rodzicielką urodzoną w Giżycku. Piłkarz zna ojczysty język swojej matki, a w 2008 roku zaistniało prawdopodobieństwo występów zawodnika w koszulce z orzełkiem na piersi. Gracz wybrał wprawdzie możliwość występów dla „Squadra Azzurra”, jednak nie odżegnuje się od swoich korzeni.
Polakiem, którego nazwisko jest bardzo dobrze znane fanom włoskiego futbolu, jest Bartosz Salomon. Gra obecnie w drużynie Delfino Pescara, w której przebywa na wypożyczeniu z Sampdorii Genua. Pięciokrotny reprezentant Polski (plus występy w młodzieżówce) ma w swojej karierze epizod z zespołem AC Milan. Urodzony w Poznaniu zawodnik w koszulce w czerwono-czarne pasy wystąpił wprawdzie tylko raz, do tego w składzie primavery, jednak zainteresowanie takich klubów nie jest przypadkowe. Salomon ma na swoim koncie dużo udanych występów dla Brescii Calcio, do której trafił z Lecha Poznań w 2006 roku. Prawdopodobnie po okresie wypożyczenia piłkarz powróci na łono Serie A, zasilając na powrót szeregi Sampdorii.
Następnym piłkarzem posiadającym podwójne obywatelstwo jest Thiago Rangel Cionek. Ten pół Polak, pół Brazylijczyk ma na swoim koncie występy nie tylko w polskiej ekstraklasie, ale także w reprezentacji Polski pod batutą Adama Nawałki. Obecnie zasila szeregi Modema FC. Drużyna okupuje czternaste miejsce w drugiej co do znaczenia lidze na Półwyspie Apenińskim. Zawodnik miał w swojej przeszłości występy w Jagiellonii Białystok, w której barwach rozegrał 106 meczów. Koszulkę obecnego zespołu przywdziewał do tej pory ponad 50 razy, co biorąc pod uwagę fakt, iż występy w podstawowym składzie nie były rzeczą oczywistą w momencie pojawienia się piłkarza w klubie, dobrze rokuje na przyszłość. A także na powołania do składu ojczystej drużyny.













