Po ostatniej kolejce T-Mobile Ekstraklasy trener Wisły Kraków, Michał Probierz, podsumował spotkanie ze Śląskiem Wrocław i zdradził, że wie co zrobić, aby Wisła grała lepiej.
– Na boisku pokazaliśmy, że chcemy powalczyć i osiągnąć korzystny wynik, ale stały fragment gry zadecydował o tym, że Śląsk ustawił się do nas zdecydowanie inaczej. Zależało nam na tym, żeby w drugiej połowie przeczekać okres takiego naporu, bo wiedzieliśmy, że Śląsk musi to spotkanie wygrać.
Wisła w końcówce spotkania mogła zdobyć wyrównującą bramkę.

– Jest trudno, jeśli nie wykorzystuje się sytuacji, które się stwarza. Kelemen nieźle bronił, w kilku meczach pokazał klasę. Zabrakło trochę doświadczenia Rojewskiemu, który mógł wyrównać, a w 93. minucie Ivica mógł zdecydowanie lepiej wykończyć akcję. Widać było, że staraliśmy się do ostatniej minuty zmienić losy meczu i nie jest prawdą, że decyzje, które zostały podjęte, miały pomóc Śląskowi. Zrobiliśmy wszystko, żeby to spotkanie wygrać. Nie udało się. Szkoda, że nie potrafimy wykorzystać błędów przeciwnika. Taka jest piłka. Wypada tylko pogratulować Orestowi Lenczykowi, że po tylu latach zdobył mistrzostwo Polski.
Probierz przyznał, że czuje się przegrany, ale ma koncepcję na wyjście z dołka.
– Patrzę do przodu i wiem, w jakim kierunku musimy iść, aby Wisła była silna. Skoro rok po roku są tu fety, oby za rok była kolejna. Zdaję sobie sprawę, że ja jako trener też jestem przegranym tego sezonu. Widzę w tym zespole duży potencjał, ale muszą być zmiany. I takie kolosalne zmiany nas czekają.
Wisła Kraków na koniec sezonu zajęła siódme miejsce, tracąc do Śląska Wrocław trzynaście punktów.











