Sunderland zdecydował się zwolnić Paolo Di Canio z funkcji trenera pierwszego zespołu. Zarząd angielskiego klubu zwolnił włoskiego trenera po porażce 0:3 z West Bromwich Albion.
Włoch pracował w Sunderlandzie tylko pół roku. Zespół fatalnie rozpoczął jednak rozgrywki Premier League w tym sezonie, w pięciu meczach zgromadził zaledwie punkt i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Di Canio, mimo krótkiego stażu w Sunderlandzie, był zdecydowanie najbardziej charakterystycznym trenerem w angielskiej lidze. Przyćmił nawet samego Jose Mourinho. 45-latek znany był ze swoich faszystowskich poglądów oraz wprowadzania dziwnych przepisów w swoich zespołach. Niedawno w dość dyktatorski sposób zmusił swoich zawodników do nauki języka angielskiego. Za niewykonanie zadania przewidziane były kary finansowe. Wcześniej zakazał swoim zawodnikom jedzenia keczupu i majonezu oraz zabronił używania telefonów komórkowych na terenie ośrodka treningowego. Przed sezonem karał swoich zawodników grzywną za przytycie podczas urlopu.
Kontrowersyjny Di Canio miał jednak czasami dobre pomysły. Gdy prowadził Swindon Town, chciał wydać z własnej kieszeni 30 tysięcy funtów na transfery. Gdy jeden z meczów miał się nie odbyć z powodu całkowicie zaśnieżonego boiska, razem z kibicami odśnieżał i przygotowywał murawę do meczu. Później wszystkich zaprosił na pizzę.
Jedno jest pewne, Di Canio nadawał Premier League charakteru i kolorytu. Nazwisko jego następcy nie jest jeszcze znane. Faworytem bukmacherów jest Roberto Di Matteo, były trener Chelsea Londyn.









