Kolejna edycja drugich najważniejszych rozgrywek piłkarskich w największym kraju świata zmierza ku końcowi. Na placu boju pozostały już tylko cztery drużyny. Dwie z nich 22 maja zmierzą się w wielkim finale. Które z drużyn mogą realnie marzyć o udziale w nim, a które są skazane na porażkę?

Zdecydowanie ciekawszą parę tworzą dwa wielkie kluby ze stolicy Rosji – Spartak i CSKA. Na kogo w tym starciu wskazać jako na zdecydowanego faworyta. Stwierdzenie tego sprawia wiele trudności. Oceniając ogólną formę prezentową w trakcie sezonu, „Miaso” nie powinni mieć żadnych szans w konfrontacji z „Wosjkowymi”. Za podopiecznymi Leonida Słuckiego przemawiają rezultaty osiągane w lidze oraz pozycja w tabeli. Z uznaniem należy się wypowiadać o pokonaniu przez nich Zenitu Sankt Petersburg w Pucharze Rosji oraz Rubinu Kazań w rozgrywkach ligowych. Natomiast postawy „Czerwono-białych” lepiej nie komentować. Na krajowym podwórku radzą sobie kiepsko, czego dowodem jest dziewiąta lokata. Z europejskimi pucharami gracze Walerego Karpina pożegnali się również w bardzo słabym stylu, dając FC Porto zaaplikować sobie aż dziesięć goli. Jednak w ostatnim czasie różnice między klubami zaczęły się wyrównywać. CSKA po świetnym początku złapał wyraźną zadyszkę, co objawia się chociażby z Tomem i Dynamem. Spartak drobnymi kroczkami zmierza ku lepszej dyspozycji. Ponadto przed środowym spotkaniem ma psychologiczną przewagę nad lokalnym przeciwnikiem. W siódmej kolejce Premier Ligi doszło już do konfrontacji między zainteresowanymi zespołami. Niespodziewanie zwycięsko z tej batalii wyszli podopieczni żegnającego się z ekipą Walerego Karpina, wygrywając 1:0 po trafieniu Ariego.
Również ciekawą, aczkolwiek mniej emocjonującą parę tworzą Ałania Władykaukaz i FK Rostów nad Donem. Wskazanie faworyta w tym przypadku również sprawia wiele problemów. Teoretycznie więcej szans na wygraną powinno dać się podopiecznym Ołeha Protasowa. Jego gracze prezentują swoje umiejętności w Premier Lidze, rywalizując z największymi rosyjskiego futbolu, podczas gdy Ałania występuje w zaledwie w Pierwszym Dywizjonie. Jednak forma prezentowana przez oba zespoły jest zupełnie odmienna. Rostów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Rosji gra w kratkę, częściej notując słabe rezultaty. Ałania na zapleczu miejscowej ekstraklasy wydaje się łapać zadyszkę, ale nie przeszkadza jej to w zajmowaniu przez nią drugiej pozycji w tabeli. Oba zespoły wydają się dysponować podobną siłą rażenia, co może dać kibicom więcej emocji w postaci dobrego wyrównanego widowiska.











