Przed nami ostatnia tegoroczna seria spotkań w rosyjskiej Premier Lidze. Szczególnie ciekawie zapowiadają się dwa niedzielne starcia w grupie mistrzowskiej. O godzinie 13:30 czasu polskiego rozpocznie się mecz Zenit Sankt Petersburg – Lokomotiw Moskwa, natomiast trzy godziny później pierwszy gwizdek zabrzmi w Machaczkale, gdzie Anży zmierzy się z CSKA Moskwa.
Zenit Sankt Petersburg – Lokomotiw Moskwa
Bezpośrednie starcia obu drużyn rozgrywane w sezonie zasadniczym były znakomitymi widowiskami. 8 maja Lokomotiw, trenowany wówczas przez Jurija Krasnożana, wywiózł z Sankt Petersburga jeden punkt po remisie 1:1, a bramki strzelili Danko Lazović i Maicon.

Jeszcze więcej emocji przyniosło spotkanie rewanżowe, które odbyło się 10 września w Moskwie. Goście prowadzili po 30 minutach gry 2:0 po golach Lazovicia i Aleksandra Bucharowa. Odpowiedź „Parowozów” była jednak piorunująca i za sprawą trafień Victora Obinny, Felipe Caicedo i Manuela da Costy (dwóch) to stołeczny zespół był górą, zwyciężając 4:2.
Szkoleniowiec Zenitu Sankt Petersburg, Luciano Spalletti, będzie mógł wystawić w niedzielę niemal najsilniejszy skład. Niemal, bo wciąż kontuzję leczy Aleksandr Kierżakow, natomiast Aleksiej Ionow do końca roku jest wykluczony z gry w pierwszym zespole, po tym jak policja zatrzymała go za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Pozostali gracze są w pełni sił i będą chcieli przełamać passę trzech kolejnych remisów (dwa w lidze i jeden w Lidze Mistrzów).
Te plany postarają się pokrzyżować Zenitowi popularne „Parowozy”. Przed tygodniem podopieczni Jose Couceiro przegrali w derbach Moskwy ze Spartakiem 0:2 i aby liczyć się w walce o awans do eliminacji Ligi Mistrzów, nie mogą już sobie pozwolić na kolejną porażkę. Pomóc w wywiezieniu trzech punktów z boiska mistrza Rosji ma powracający do zdrowia Felipe Caicedo, ale jego występ od pierwszej minuty jest wykluczony. Ekwadorski napastnik był przez ostatni miesiąc niedysponowany z powodu urazu mięśniowego.
Początek meczu Zenit – Lokomotiw w niedzielę o 13:30.
Anży Machaczkała – CSKA Moskwa

Od poprzedniego meczu Anży z CSKA minęło dopiero pięć tygodni. 23 października w Machaczkale kibice obu drużyn byli świadkami prawdziwej kanonady, zakończonej wygraną stołecznej drużyny 5:3. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Seydou Doumbia, a Ałan Dzagojew zapisał na swoje konto jedno trafienie i trzy asysty. W zespole gospodarzy znakomitą zmianę dał Jan Holenda, który dwoma golami zmniejszył rozmiary porażki.











