AC Milan miał przez kilka ostatnich sezonów mocno pod górkę. Co rok wielkie oczekiwania dotyczące powrotu na szczyt i jak zawsze na koniec była wielka klapa. Tym razem jednak wydaje się, że Milan poczynił solidne wzmocnienia. Są to zakupy, które w końcu pozwolą kibicom „Rossonerich” poważnie myśleć o upragnionym powrocie na europejski piedestał. Wielu fanów ciągle ma przed oczami najlepsze lata ich wielkiego Milanu lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku czy okresu od 2003 do 2007 roku, gdy był postrachem wszystkich boisk.
Czy transfery poczynione przez nowych właścicieli z Chin będą wystarczającym wzmocnieniem dla Milanu, który chce wrócić na szczyt? Zastanówmy się również, kto może wnieść do drużyny Vincenzo Montelli nową, lepszą jakość.
Transfery Milanu robią furorę
Chińscy właściciele Milanu obrali sobie za cel przywrócenie wielkości klubu z San Siro. Stwierdzili oni najwyraźniej, że taki Milan, jaki kibice oglądali przez ostatnie kilka sezonów, jest nie do przyjęcia. Postanowili sobie poprzez liczne i wielkie transfery pokazać, że wszystko wraca na właściwe tory. Przede wszystkim potwierdza to kupno Leonardo Bonucciego, który po różnych perturbacjach w Juventusie postanowił odejść. Obserwatorów futbolu nie zdziwiłby jakiś transfer gwiazdy Juventusu do Premier League, ponieważ Bonucci był łączony choćby z Chelsea. Aż tu nagle jak grom z jasnego nieba spadła na wszystkich informacja, że czołowa postać „Starej Damy” odchodzi do Milanu.
Innym ciekawym transferem, który powinien w znaczący sposób wzmocnić kadrę „Rossonerich”, jest zakup młodego napastnika reprezentacji Portugalii, Andre Silvy. Utalentowany piłkarz, kreowany w swoim kraju na następcę Pedro Paulety, wzbudzał zainteresowanie wielu klubów z całej Europy. Najkonkretniejszy okazał się jednak Milan i jego chińscy właściciele, którzy zaproponowali Silvie najbardziej korzystne warunki w kontrakcie. Andre Silva jest typowym łowcą bramek, co udowadniał już w FC Porto. Taki rodzaj napastnika będzie szczególnie potrzebny Milanowi w tym sezonie w związku z coraz bardziej prawdopodobnym odejściem Carlosa Bacci.












