O wielkim pechu może mówić pomocnik Wolverhamtonu. Zawodnik we wtorkowym meczu przeciwko Crystal Palace nabawił się poważnej kontuzji. Z trybun występ Polaka oglądał selekcjoner reprezentacji Waldemar Fornalik.

Były reprezentant Polski nabawił się urazu po starciu z Jonathanem Williamsem w drugiej połowie meczu. Pierwsze diagnozy mówią o naciągnięciu więzadeł kolanowych. W takim wypadku Peszko do gry mógłby wrócić za cztery do sześciu tygodni.
Peszko może mówić o olbrzymim pechu, ponieważ dwa tygodnie temu jego występom na zapleczu angielskiej ekstraklasy przyglądał się asystent selekcjonera i drugi trener reprezentacji Marek Wleciałowski. Musiał on wystawić pomocnikowi dobrą ocenę, ponieważ na wtorkowe spotkanie pofatygował się sam Fornalik. W tym wypadku kontuzja Peszki może znacznie oddalić jego powrót do reprezentacji.










