Wczoraj zakończyły się rozgrywki portugalskiej Superligi. Po czterech latach dominacji FC Porto, mistrzowski tytuł trafił do rywala ze stolicy – Benfiki. Ekipa z Estadio Dragao w ligowych zmaganiach uznała wyższość Sportingu Braga i musiała zadowolić się trzecim miejscem, premiowanym grą w Lidze Europejskiej. Listę portugalskich drużyn, które zagrają w kolejnym sezonie w europejskich pucharach uzupełnia Sporting Lizbona.
Dla zespołu, prowadzonego przez Jorge Jesusa, mistrzostwo kraju to drugie, po Pucharze Ligi, trofeum zdobyte w – powoli przechodzącym już do historii – sezonie. Jeśli dołożymy do tego koronę króla strzelców dla Oscara Cardozo, to możemy śmiało stwierdzić, że był to udany sezon dla dwukrotnego triumfatora Pucharu Europy. Fani „Orłów” na pewno cieszą się z tego, że miejscowy rywal, Sporting, stracił do ich drużyny aż 28 punktów. Benfica może pochwalić się też najskuteczniejszą obroną i atakiem, co przełożyło się na najlepszy bilans bramkowy w lidze. Jednak warto zauważyć, że do ostatniej kolejki nie było wiadomo, czy Benfica wywalczy tytuł. Ewentualna porażka z Rio Ave przy wygranym meczu Sportingu Braga oznaczałaby, że mistrzem Portugalii zostaliby ci ostatni.
Najważniejsze statystyki rozgrywek
- w 240 spotkaniach padło 601 goli. Najskuteczniejszym strzelcem został, wspomniany wcześniej, Oscar Cardozo, który zdobył 26 bramek. O jedno trafienie mniej zanotował napastnik FC Porto – Radamel Falcao. Kolumbijczyk godnie zastąpił Lisandro Lopeza, który przed sezonem trafił do Lyonu. Na trzecim miejscu uplasował się Liedson, ale jego dorobek nie jest już tak imponujący. Gracz Sportingu Lizbona zdobył dwa razy mniej bramek niż Cardozo;
- sędziowie pokazali 1114 żółtych i 88 czerwonych kartek;
- na każdym meczu zasiadało średnio 10 813 kibiców;
- najwyższe zwycięstwo odnotowała Benfica, która 31 sierpnia 2009 roku pokonała Vitorię Setubal 8:1. Był to jednocześnie mecz z największą liczbą bramek w sezonie 2009/2010.
Niespodzianki i rozczarowania
Za niespodziankę można uznać zespół Sportingu Braga. „Arcybiskupi” przełamali hegemonię „Wielkiej Trójki” i w końcowym rozrachunku ulegli tylko Benfice. Zdobywca Pucharu Intertoto z 2008 roku będzie mógł teraz pokazać się w eliminacjach do przyszłorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Natomiast za pewne rozczarowanie można potraktować postawę Sportingu Lizbona. „Lwy” zajęły w lidze czwarte miejsce, gwarantujące grę w Lidze Europejskiej, jednak praktycznie nie liczyły się w walce o tytuł i skończyły sezon z dużą stratą do czołowej trójki.
Ostatnim akcentem sezonu będzie finał Pucharu Portugalii, w którym zmierzą się GD Chaves i FC Porto. Mecz zostanie rozegrany 16 maja na Estadio Nacional w Oeiras.
Tak jak wyżej. Gratki :DD
Oby benfica pokazała coś w LM a braga może lepiej
niech gra w LE