Niespodziewanym wynikiem zakończył się mecz 21. kolejki ligi włoskiej pomiędzy Lazio a Milanem, gospodarze zdobyli komplet punktów. Najciekawiej jednak podczas środowych meczów Serie A było na San Siro. Swoje popisy strzeleckie zaprezentowali kibicom Diego Milito oraz Fabrizio Miccoli. W pięciu środowych spotkaniach 21. kolejki padło łącznie 19 goli, co daje średnią 3,8 bramki na mecz.
Lazio – Milan 2:0
W meczu na szczycie 21. kolejki Serie A lepsi okazali się zawodnicy stołecznej drużyny. Lazio pokonało Milan 2:0. Gol, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, padł po niesygnalizowanym uderzenia Hernanesa, zdobył on bramkę w drugim meczu z rzędu. Dzieła zniszczenia dopełnił kapitan drużyny Tommaso Rocchi, który tym samym ustalił wynik spotkania.
Inter – Palermo 4:4

Rywalizacja „Nerazurrich” z Palermo, podobnie jak jesienią, miała niezwykle emocjonujący przebieg. Bramki sypały się jak z rogu obfitości. Ostatecznie licznik z golami zatrzymał się na liczbie osiem. Mecz po prawdzie był rywalizacją dwóch napastników, czyli Diego Milito z Fabrizio Miccolim. Argentyńczyk zdobył cztery gole, natomiast był zawodnik Juventusu Turyn wpisał się na listę strzelców trzykrotnie. Ponadto jednego gola dla „Rosanero” dołożył Mantovani, który wykorzystał podanie Miccoliego.
Napoli – Cesena 0:0
W spotkaniu drużyn, które mają konkretne cele na bieżący sezon, padł bezbramkowy remis. Podopieczni Waltera Mazzarriego mogą sobie z pewnością pluć w brodę, ponieważ mieli okazję do zdobycia chociażby jednej bramki. Jednak albo brakowało precyzji przy oddanym strzale, albo też brakowało popularnym „Pertenepoi” odrobiny szczęścia. Jedną z najdogodniejszych okazji do zdobycia gola miał Edinson Cavani, który zmarnował swoją szansę do wpisania się na listę strzelców w 26. minucie gry. Strzał Urugwajczyka był piękny, ale ostatecznie futbolówka w siatce rywali nie wylądowała.
Cagliari – Roma 4:2
To, że rzymianom nie na rękę grać jest na Stadio Sant’Elia, wiadomo nie od dziś. Jednak mimo wszystko przed spotkaniem obu ekip faworyta rywalizacji wielu widziało w drużynie prowadzonej przez Luisa Enrique. Ta jednak po raz kolejny w tym sezonie zawiodła swoich kibiców i poniosła siódmą porażkę w sezonie. Postacią pierwszoplanową tego spotkania był Thiago Ribeiro, który zdobył dwa gole dla„Giallorossich”. Po bramce strzelili także nowy nabytek Sardyńczyków, Mauricio Pinilla, oraz Albin Eksdal, który niegdyś bronił barw „Starej Damy”. Po stronie gości w protokole meczowym w rubryce strzelcy goli zapisali się Juan oraz Fabio Borini.











